Mogę robić coś, co wymaga cierpliwości, której inni nie mają – Wywiad z Anną Kryjom z bloga Dorabiaj przez Internet
W Polsce, Wywiady

Mogę robić coś, co wymaga cierpliwości, której inni nie mają – Wywiad z Anną Kryjom z bloga Dorabiaj przez Internet


Czy wiecie, że bezrobotni też mają moc? Oprócz aktywnego szukania pracy mogą się dokształcać, rozwijać swoje pomysły i pasje, uczęszczać na staże, dorabiać i pomagać innym. Po prostu mogą mieć naprawdę sporo zajęć. Aby to pokazać postanowiłam ruszyć z projektem pierwszych w Polsce wywiadów z ciekawymi osobami, które poszukują zatrudnienia aby odkryć ich potencjał.

Moim pierwszym gościem jest Anna Kryjom. Rocznik 1988. Urodzona i zamieszkała we Wrocławiu. Od października 2014 roku prowadzi z chłopakiem Arturem blog o dorabianiu przez Internet i oszczędzaniu pieniędzy. Stworzyła też spis blogów osób niepełnosprawnych i ich najbliższych. Lubi bób oraz wszystko, co piękne. Jest kociarą. Kręci ją marketing internetowy, SEO i to, o czym pisze na blogu.

1. Zacznijmy standardowo tak jakbyśmy mieli przygotować Twoje CV. Opowiedz jakie jest Twoje wykształcenie, doświadczenie zawodowe i kompetencje? A może masz na koncie jakieś osiągnięcia z poprzednich prac lub po prostu z życia?

Mam osiągnięcie. 🙂 Jest nim sprawdzenie 1 000-1 200 stron WWW oraz 100-150 sklepów internetowych dla firmy Headway, która jako pierwsza i jedyna polska firma w historii reklamy zdobyła najbardziej prestiżową nagrodę za stworzenie strony internetowej na festiwalu Cannes Lions – Złotego Lwa. Pracowałam w tej firmie najpierw jako webmasterka, potem zarówno jako webmasterka, jak i jako specjalistka do spraw jakości stron WWW oraz sklepów internetowych. Ta praca stała się oraz była moją pasją. Ową pasję odkryłam dzięki uczestnictwu w 2-3 dniowym szkoleniu pt. „Jak tworzyć strony internetowe”. Spodobało mi się to i mnie zainteresowało.

Co do moich kompetencji, mojego doświadczenia zawodowego oraz wykształcenia to przeczytasz o nich na moich profilach: LinkedIn oraz Goldenline.

2. Zadam Ci ponownie pytanie w stylu HR. Jak myślisz? Jakie są Twoje mocne i słabe strony?

Tych mocnych stron jest zdecydowanie więcej niż słabych. Takim pozytywnym i nie najczęściej spotykanym wyróżnikiem oraz moją mocną stroną jest to, że jestem dokładna, a także to, iż mogę oraz lubię wykonywać mozolne prace, których efektów nie widać od razu. Dużo by można było pisać o swoich mocnych stronach.

Co do moich słabych stron to myślę, że to jest to, iż za późno zaczęłam blogować 😉 Wydaje mi się, że gdybym zaczęła wcześniej – więcej bym w tym osiągnęła. Fajnie jest być pierwszym w pisaniu o jakiejś tematyce na blogu. Tak jak Ty wymyśliłaś i prowadzisz ten blog Doroto. 🙂

3. Jak to się stało, że aktualnie jesteś bez pracy i jak długo to trwa?

Zostałam zwolniona z dotychczasowej pracy po przyjściu z L4. Był to dla mnie z jednej strony szok, bo mimo że 2 z 3 osób z szefostwa mówiło, że na pewno będzie dla mnie praca po przyjściu ze zwolnienia lekarskiego, tej pracy nie było. Z drugiej strony to przysługa od pracodawcy, ponieważ w sumie chciałam zmiany – także zawodowej, ale brakowało mi odwagi, by coś w tym kierunku zrobić. Przeglądałam tylko oferty i dbałam o to, by moje profile na LinkedIn oraz Goldenline były aktualne.

Po zwolnieniu znalazłam tymczasową spokojną pracę w archiwum, archiwizowałam dokumenty.

Potem zapisałam się do UP, a jednocześnie uczęszczałam z chłopakiem na projekt unijny, w którym on uczestniczył – byłam tam dzięki grzeczności prowadzących i uczestników. Były to osoby m. in. niepełnosprawne – pomagałam tam Arturowi oraz im w prostych czynnościach – jak np. zrobienie herbaty, przyniesienie do stolików. Czułam się potrzebna i polubiłam zarówno prowadzących, jak i uczestników.

Od 16 lutego br. jestem na stażu w administracji państwowej. Na staż zdecydowałam się dzięki Urzędowi Pracy, po tym jak nie było dla mnie ofert pracy w UP. Miałam również wtedy z Arturem częściowy remont mieszkania, wiec łatwiej było mi pójść na staż niż szukać pracy.

4. Twoim zdaniem czemu tak trudno jest znaleźć pracę?

Moim zdaniem nie jest trudno znaleźć pracę tymczasową, fizyczną, w Call Center / sprzedaży czy na produkcji, z inną – np. stałą, rzeczywiście może nie być tak łatwo.

5. Jak wpływa to na Twoje samopoczucie? Czy jest ci trudno i się załamujesz czy jednak porażka daje Ci więcej siły aby walczyć dalej o pracę marzeń?

Staż wpływa dobrze na moje samopoczucie – tu się uczę na nowo pracy, w taki sensie, że uczę się pracować mniej (w sensie zrobionej liczby zleceń każdego dnia pracy – tu nie ma możliwości, żebym miała ich tyle, co w poprzedniej pracy) i wolniej. Przedtem pracowałam jak w wirze – mnóstwo zleceń, wszystko wykonywałam czym prędzej. Nauczyłam się szybko pracować pewnie przez to, że 2 lata pracowałam w domu, jak zrobiłam wszystkie zadania ze swojej karty, to kończyłam dzień pracy, wychodziłam sobie na dwór. Dzięki temu, że pracuję wolniej nie boli mnie tak często głowa jak kiedyś oraz nie przepracowuje się.

Od jakiegoś czasu myślę sobie, iż mam mniejszy dochód, ale jestem szczęśliwsza. 🙂 Kiedyś zależało mi w pracy na podwyżce. Teraz zależy mi na koncepcji work-life balance. To przekłada mi się na zdrowie. Chce się dobrze czuć w pracy i po pracy. Ostatnie doświadczenia życiowe uzmysłowiły mi jak ważne jest zdrowie.

Czy zwolnienie mnie z pracy dało mi więcej siły, by szukać sobie pracy marzeń? Nie, ale pokazało mi, że nigdy nie wiemy w życiu, czego możemy się spodziewać. Ale mam nadzieję, że wkrótce znajdę pracę marzeń.

6. W jaki sposób szukasz pracy?

Po zwolnieniu mnie z pracy zaktualizowałam swoje stare CV. Poroznosiłam je z kolegą do prawie wszystkich agencji pośrednictwa pracy we Wrocławiu. To kiedyś działało. Dzwonili do mnie pracownicy tych agencji i oferowali pracę. Teraz u mnie to nie działa, acz z jednym wyjątkiem – zaniesienie osobiście CV + internetowe zgłoszenie do pracy przez agencję Randstadt zaskutkowało pracą tymczasową w archiwum, o której wyżej pisałam.

Oprócz tego zgłaszam się do prac przez Internet – wysyłam CV, wykonuję i odsyłam zadania rekrutacyjne (tak dostałam pracę, w której przepracowałam prawie 5 lat).

Jestem zapisana do grup związanych z pracą i biznesami na Facebooku. Tam zgłaszam się do pracy.

Mam aktualny profil jak wspomniałam na LinkedIn i Goldenline.

7. Czy bierzesz udział w jakimś projekcie aktywizacji bezrobotnych i doradztwa zawodowego? Wiesz, takich organizowanych przez Urząd Pracy czy różne fundacje? Jak taki program przebiega i czy Ci pomaga?

Tak, biorę udział w projekcie pt. „ROZWÓJ KONSTRUKTYWISTYCZNYCH METOD DORADZTWA I PODNIESIENIE EFEKTYWNOŚCI INSTYTUCJI RYNKU PRACY” fundacji Imago. Projekt jest otwarty dla osób bez pracy w Polsce. Uczęszczam na spotkania z doradczyniami zawodowymi. Dzięki spotkaniom z jedną z tych doradczyń odkryłam, że jestem kreatywna i lubię różnorodną pracę. Przypomniałam sobie co lubię robić, poprawiłam życiorys, wybrałam kierunek nauki, nabrałam pewności siebie oraz chęci do szukania pracy.

Dzięki projektowi, na który chodził mój chłopak – ukończył on szkolenie ECDL Base i pracownik biurowy – trochę na tym przy okazji dorobił. A teraz od 30 kwietnia uczęszcza na staż.

Takie projekty unijne mogą pomóc zdobyć upragniony certyfikat czy / i odbyć staż w miejscu, które nam odpowiada.

8. Wiem, że starasz się być aktywna tak jakbyś już „miała pracę”. Pomagasz innym, dorabiasz, prowadzisz własną stronę internetową wspólnie z Twoim chłopakiem Arturem. Wiem, z Twojego bloga Artur jest niepełnosprawny. Napisałaś na swoim profilu, że to Twój osobisty bohater i nie musisz go szukać daleko. Opowiedz coś o nim. Co mu dolega? Co potrafi i jakie ma doświadczenie? Co najbardziej chciałby robić?

Artur to rocznik 1987. Ma porażenie mózgowe. Jest samodzielny. Poza mieszkaniem porusza o balkoniku. Jest aktywny – lubi dorabiać przez Internet, jest pracowity, lubi kibicować Śląskowi Wrocław, spotykać się z ludźmi. Ma wiele zalet podobnych do mnie, ale różnimy się tym, że on jest bardziej pomysłowy ode mnie, dzięki temu np. lepiej gotuje.

O jego doświadczeniu zawodowym przeczytasz na jego profilach LinkedIn oraz Goldenline.

Artur wie na pewno, co nie chciałby robić w pracy, a co chciałby robić najbardziej to muszę go o to zapytać, ale on chyba po części to robi. Na stażu korzysta z Worda – lubi przepisywać teksty, edytować coś na stronach internetowych. On lubi też pomagać innym. Dzięki blogowi wysyła czytelnikom sprawdzone przez nas, wypłacalne sposoby na dorabianie w Internecie, na otrzymywanie nagród, cash-backi (zwroty za zakupy) czy testowanie produktów.

9. Jak Artur sobie radzi w życiu oraz także z tym że niepełnosprawni na rynku pracy mają trudniej? Może ma na koncie jakieś osiągnięcia?

Żeby poznawać ludzi i jednocześnie dorabiać chodzi na kursy finansowane lub współfinansowane z Unii Europejskiej. Tam płacą kilka złotych za godzinę (ok. 5-9 złotych na rękę) dodatku aktywizacyjnego. Jak jest jakiś projekt, na który może się próbować dostać, to zgłasza się na niego. Ukończył już ok. 3 projektów.

Żeby się czegoś nowego nauczyć oraz przy okazji zarobić chodzi na staże zawodowe, które są organizowane w niektórych projektach, o których wyżej trochę wspomniałam. Tam zarabia się lepiej niż na stażu z UP, ok. 1 300 – 1 700 złotych na rękę. Takie staże trwają ok. 3-4 miesiące.

Artur jest teraz na takim 3.-miesięcznym stażu. Pomaga we wprowadzaniu dwóch firm na rynek polski i niemiecki – wykonując prace przy komputerze.

Na Artura przysługuje pracodawcy 1 800 złotych miesięcznie dofinansowania z PFRONu do jego wynagrodzenia i o tym on stara się mówić pracodawcom. Artur szuka pracy od lipca 2018 r. Wtedy będzie już po stażu. Także gdyby ktoś był zainteresowany zatrudnieniem Artura, tutaj lub tu przeczyta jakiej pracy m. in. on szuka, a której nie.

10. Jesteście zespołem. Widać, że oboje jesteście bardzo pracowici i wytrwali, co można było wyczytać w wielu komentarzach na Waszej stronie. Tak Was widzą. Jak pomagacie sobie i wspieracie się z Arturem nawzajem? Macie podział zadań?

Tak, mamy podział zadań, aczkolwiek ten podział jest elastyczny. Oboje aktualnie chodzimy na staże, Artur też dorabia przez Internet, ja teraz nie mogę, bo mam status osoby bezrobotnej.

Artur dotąd zajmował się domem – gotował, sprzątał, ja pomagałam sprzątać mu w weekendy, prał. Najpierw to ja wszystko robiłam w domu, potem on się zajmował domem, a teraz oboje to robimy.

Ja dbam o sprawy finansowe, o to, by zrobić zakupy i zając się naszym kotem – Kasią (karmić go, czyścić mu kuwetę). Artur opłaca rachunki i częściej niż ja bawi się z kotem. Resztę robimy razem.

Pomagamy sobie oraz wspieramy się wzajemnie psychicznie i finansowo.

11. Prowadzicie wspólnie stronę Dorabiaj przez Internet (Dorabiaj Teraz). Jak sama nazwa wskazuje, jest ona o różnych sposobach na dorabianie. Skąd wziął się na nią pomysł?

Ta strona to blog. On jest również o oszczędzaniu pieniędzy, np. dzięki: darmowym próbkom przydatnych rzeczy, wygrywaniu w konkursach, testowaniu produktów i usług, okazjom. O oszczędzaniu najwięcej postów mamy na fanpage na Facebooku. Zapraszam na niego by dowiedzieć się, gdzie zgarnąć darmowe próbki, gdzie wziąć udział w testowaniu czy konkursie.

Dostawałam coraz więcej wypłat z Internetu. Dorabianie przez Internet to moje hobby. Ponadto pomyślałam, że mogłabym innym pokazywać, że jest możliwe coś takiego jak dorabianie w Internecie.

12. Wasza strona zdobyła już pewną ilość czytelników oraz osób (w tym mnie), które z tych sposobów skorzystały. Jakie sposoby na dorabianie proponujecie i dlaczego chcecie się nimi dzielić z innymi?

My piszemy głównie o płatnych ankietach, copywritingu, programach partnerskich, aplikacjach do zarabiania jako tajemniczy klient i / lub badacz rynku. Dzielimy się tymi sposobami na dorabianie (każdy sposób to inna czynność i / lub inna firma, w której się dorabia) z innymi by pomóc osobom, które:

  • chcą mieć kieszonkowe,
  • są niepełnosprawni i trudniej im o pracę jakiej szukają,
  • są mamami, które mają mało czasu,
  • chcą mieć większy dochód,
  • są starsze, przez co trudniej im znaleźć pracę,
  • chcą dorobić do renty, emerytury, nie mają żadnych dochodów.

13. W programach do zarabiania przez Internet zarabia się nie tylko na wykonaniu danych czynności ale przede wszystkim na poleconych. Zdobywacie ich za pomocą Waszej strony. W jaki sposób udało Wam się nią wypromować?

Nie udało nam się wypromować bloga. Wg. nas promowanie bloga nie ma końca, bo to jest czynność, którą dobrze jest powtarzać. Możemy tu odesłać czytelników do naszego postu na blogu pt. „Jak zwiększyć ruch na stronie, blogu? 23 sposoby”.

Tak, jasno piszemy na naszym blogu, że dorabiamy na zapisie i pracy czytelników do sposobów na dorabianie w części serwisów, które opisujemy na blogu. Nie wyobrażamy sobie ukrywać taką informację.

14. Co według mnie ciekawe to strona Dorabiaj Teraz wyróżnia się jednym. Szukacie przez nią poleconych ale macie do nich duży szacunek. To wielki plus. Najpierw testujecie na sobie daną metodę a dopiero potem o niej piszecie i… pokazujecie swoje zarobki. Polecacie tylko to co sprawdzone. Dotychczas inni obiecują Ci, że jak wejdziesz to co proponują to zarobisz kosmiczne kwoty. Wreszcie zwolnisz szefa i będziesz żyć beztrosko na dochodzie pasywnym. Jednocześnie sami unikają odpowiedzi na pytanie „Ile ty dokładnie zarabiasz?” i raczej nie wyglądają na internetowych milionerów albo udają, że nimi są. Co o tym myślisz i dlaczego Wy zdecydowaliście się na ten zupełnie nowy kierunek?

Bardzo nie lubię takich stron. Te kosmiczne kwoty wypłat z zarabiania przez Internet powinny być przestrogą dla innych by nie wierzyć w „pracę bez pracy”. Takiej pracy nie ma. Trzeba choćby raz wykonać jakąś pracę, żeby z niej zarobić / zarabiać.

Mój i mojego chłopaka blog nazwałam „Dorabiaj przez Internet”, żeby odróżnić nasz blog od tego typu stron. Odróżnia go również to, że posiadamy zakładkę „Opinie | Referencje”, w której zamieszczamy opinie o naszym blogu czytelników i referencje od osób, z którymi współpracowaliśmy. W postach o sposobach na dorabianie publikujemy print screeny wypłat z serwisów, które opisujemy.

Myślę, że ludzie tak robią, bo pewnie te firmy to w znacznej większości piramidy finansowe. Najpierw rzeczywiście mogą płacić, jednak potem szybko padają. Ludzie namawiają innych by wpłacali pieniądze, kreują się na bogatych. Może sądzą, że w ten sposób więcej ludzi się na to oszustwo nabierze. Tu chciałbym przestrzec przed wchodzeniem w jakiś „interes”, gdzie na samym jego początku trzeba coś wpłacić – składania długopisów nie ma. Wpłacanie na tzw. Adpacki, oglądanie 10 reklam dziennie, HYIPy to zwykłe piramidy finansowe. Takie firmy powstają i upadają non stop.

15. Zarobki z dorabiania nie są to jakieś wysokie kwoty. Ale te co podajecie są przede wszystkim realne i w tej sytuacji każdy grosz się liczy. Ile udało Wam się najwięcej na tym zarobić w miesiącu?

Te kwoty, co podajemy w postach o sposobach na dorabianie to na razie były sumy od 1,60 zł do 628,90 zł. Są to pieniądze otrzymywane na konto bankowe lub PayPal.

Najwięcej wypłaciliśmy z dorabiania (co innego zarobić – zarabia się więcej, a co innego wypłacić – by wypłacić pieniądze trzeba zebrać na tzw. minimalny próg wypłaty, zgłosić wypłatę i poczekać aż ona wpłynie na konto / PayPal) w jednym miesiącu ok. 830 zł. Nigdy nie liczyłam ile to dokładnie było stąd słowo około.

16. Ostatnio dużo zajmujesz się testowaniem produktów. Wasz blog zdominowało ich wiele, głównie kosmetyki. Dlaczego akurat to, na czym polega i co z tego masz?

Spokojny staż daje mi siłę i czas do robienia czegoś poza nim. Tak, ostatnio nie mogę dorabiać w Internecie, więc przerzuciłam się m. in. na testowanie produktów i usług oraz trochę na branie udziału w konkursach. Lubię ja oraz mój chłopak lubi poznawać nowe produkty, usługi – fajnie jest dostawać do testów różne produkty i sprawdzać usługi. Mam z testowania te produkty oraz mnóstwo frajdy. Niekiedy produkty do testowania mogę lub Artur może rozdać rodzinie, przyjaciołom, znajomym. Lubię oraz Artur lubi dzielić się czymś z innymi. Artur w około dwóch platformach od ankiet dorobił też na testowaniu produktów. Ja kiedyś prowadziłam blog z opiniami o kosmetykach – stąd pewnie wróciłam do testowania kosmetyków. 🙂

17. Czas braku pracy można przeznaczyć na wiele aktywności np. wolontariat. Można pomagać innym, tzn. ludziom ale też zwierzętom. Na Twoim blogu pisze, że jesteś miłośniczką kotów. Czy pomagasz im w jakiś sposób?

Tak, jestem kociarą. Kocham koty i najchętniej wszystkim, które potrzebują pomocy bym pomagała. Kiedyś, kiedy jeszcze nie było mnie stać na utrzymywanie zwierzęcia – prowadziłam ok. 2-3 lat dom tymczasowy. Przyjmowałam psy, koty. Zajmowałam się nimi. Z psem uczęszczałam na kurs posłuszeństwa, koty oswajałam.

Teraz dalej pomagam zwierzętom – konkretnie kotom. Na działce przybłąkały się dwa koty. Ja, moja rodzina dokarmiamy je. Kupuję mojej kotce karmę ze względu na fajne promocje (m. in. gratisy do zakupów), niskie ceny, darmową dostawę za zakupy od 89 zł i pomagam tym kotom, bo za każde 4 zł otrzymuje się 1 pkt. Punkty można wymieniać na jedzenia dla zwierząt oraz akcesoria dla nich. Więcej o tym polecam przeczytać na naszym blogu w poście pt. ”Dostawaj karmę / zabawki dla zwierząt za zakupy”.

18. Oprócz aktywności, które wymieniłaś czy podejmujesz się jakiś dodatkowych zleceń?

Aktualnie nie mogę, by nie stracić statusu bezrobotnej, a tym  samym możliwości leczenia się na NFZ,  ale gdy mogłam pisałam teksty na zamówienie. Stworzyłam też własną usługę sprawdzenia bloga. Dowiedz się o niej więcej na moim i mojego chłopaka blogu, na podstronie Sprawdzenie bloga.

19. Masz swój ustalony plan dnia i wiesz dobrze co kiedy chcesz robić? Jak motywujesz się do aktywności, kiedy nie ma nad Toba szefa?

Mniej więcej tak. Lubię działać pod wpływem chęci, nie musu czy planu. Planuję elastycznie. Większość planów mam na tydzień – dwa tygodnie, te w późniejszych terminach zapisuję na kalendarzu, by o nich nie zapomnieć.

Nie mam problemów z motywacją. Wyznaczam sobie cele i do nich dążę. Czasami nagradzam się czymś za zrobienie kolejnego kroku. Lubię wizualizować sobie cel. Niekiedy motywuje mnie chłopak czy kot 😛

20. Podsumowując jaka jest Twoja praca marzeń i co chciałabyś najchętniej robić?

Moja praca marzeń to bycie specjalistą w jakiejś wąskiej dziedzinie tak, by klienci sami się do mnie zwracali z pracą, żebym nie musiała ich szukać ;-P

Mogę wykonywać zarówno pracę powtarzalną, jaki i różnorodną. Preferują tę drugą. Co ma wyzwania. Gdzie czułabym pasję, chęć posiadania na dany temat coraz większej wiedzy.

Chciałabym być specjalistką SEO i / lub testować oprogramowanie. Marzę o kreowaniu jakiejś marki – prowadzeniu marketingu internetowego firmy. Mam teraz okazję pomagać na stażu Arturowi w marketingu internetowym dwóch firm. 🙂 Także chciałabym pracować w marketingu internetowym.

Mogę też pracować jako pracownik biurowy czy archiwista.

Lubię uczyć się nowych rzeczy, analizować coś, wysuwać wnioski, wynajdywać błędy i rozwiązywać problemy.

21. Co możesz zaoferować potencjalnemu pracodawcy aby wybrał właśnie Ciebie?

Zaangażowanie, dokładność, elastyczność. Chęć nauki i rozwoju. Jestem punktualna. Można na mnie liczyć. Mogę robić coś, co wymaga cierpliwości, której inni nie mają. Mogę nie widzieć długo efektów swojej pracy, ale pracować regularnie i bez zniechęcenia. Jestem świetnym pracownikiem, o którego ciężko w dzisiejszych czasach.

 

Dziękuję za rozmowę 🙂

 


Dorota Strzelecka

Niepoprawna Polka na styku dwóch kontynentów i trzech kultur. Na codzień mieszka na południu Hiszpanii w Granadzie pod Alhambrą skąd podróżuje do Maroka. Absolwentka kierunku artystycznego, bezrobotna, graficzka, blogerka, marząca także o pracy przy europejskich projektach z dziedziny kultury, próbująca swoich sił jako konsultantka Oriflame. Prowadzi blogi "Kropla Arganu" i "Dorota Strzelecka - Bezrobotna. Bez wymówek"

Może Cię zainteresować...