Dorota Strzelecka. Bezrobotna. Bez wymówek

Jeśli nie możesz czegoś w swoim życiu zmienić, zaakceptuj to, a najlepiej przekształć w swój atut, który Cię wyróżnia.

W internecie dałam się poznać z bloga Kropla Arganu istniejącego od 2014 r. Pisałam na nim o Maroku a następnie o Andaluzji gdzie mieszkam na codzień. Ale kursuję między Polską i czasem Marokiem.

Choć Kropla Arganu dalej wisi w sieci, postanowiłam równolegle odnaleźć się zupełnie innej tematyce i założyć osobisty blog z tzw. dziedziny life style. Myślałam o nim od lat. Tylko zwlekałam ze startem, bo… bałam się co inni o mnie pomyślą gdyż mam osobowosć i poglądy dość odmienne od głównej narracji w blogosferze oraz zbyt mocno jestem sobą. Teraz dojrzałam by wreszcie go ujawnić.

Nazywam się Dorota Strzelecka. Robię swoje bez oglądania się na trendy. Z wykształcenia jestem projektantką wnętrz. Z zamiłowania blogerką, lubiącą pisać, wręcz za dużo oraz kreatywnym grafikiem z doświadczenia. Dodatkowo próbuję swoich sił w MLM jako Konsultantka Wellness by Oriflame. Natomiast wraz ze startem Nowego Roku 2021 wystartowała moja Agencja Kreatywna ANAVELLA, którą współtworzę wraz z Beatą z Vademecum Blogera.

Znak szczególny? Nie wymawiam literki R

Jestem tzw. optymistką z życiowym doświadczeniem. Marzyłam aby być kobietą aktywną, robić ambitne i twórcze rzeczy. Zawsze wytrwale do tego dążyłam. Zderzyłam się z twardą rzeczywistością rynku pracy zarówno polskiego jak na emigracji. W moim doświadczeniu zawodowym figurują stanowisko grafika komputerowego w agencji reklamowej oraz opieka nad starszymi 24h w Niemczech – kiedyś znlalazłam się w takim punkcie, że była to jedyna perspektywa. Potem musiałam z tego zrezygnować, ponieważ w listopadzie 2016 zostałam szczęśliwą mamą wspaniałego synka.

Po latach bezskutecznych poszukiwań pracy na wymarzony etat musiałam godzić się z sytuacją, że nie jest łatwo. Polegało to na tym, że przestałam się uważać za gorszą od tych mających szczęście pracować i zarabiać.

Dotarło do mnie, że jako długotrwale bezrobotna, kobieta zbliżająca się do 40-stki i mama być może nigdy nie będę miała szansy na znalezienie kiedykolwiek jakiejś sensownej pracy.

Zaakceptowałam siebie w miejscu, w którym jestem. Nie znaczy to, że się poddałam. Zapragnęłam pokazać, że mimo statusu bezrobotnej obok aktywnego szukania pracy można robić wiele innych wartościowych rzeczy, prowadzić (choć skromniej) ciekawy styl życia i być otwartą na nowe okazje, które mogą coś zmienić. O tym własnie pisałam w pierwszych latach istnienia bloga.

Założyłam ten blog aby dać głos osobom, dla których mimo starań na rynku pracy zabrakło miejsca. Pragnęłam podtrzymać ich na duchu, zaoferować im coś więcej niż to co dotychczas dostawali… wciskanie rad typu „bardziej się staraj” lub „zmień nastawienie”, obarczanie winą za niepowodzenia, pouczanie, dyscyplinowanie, wrzucanie do jednego wora i spychanie na margines.

Pragnęłam dzielić się swoimi przemyśleniami, pasjami oraz różnymi alternatywnymi sposobami na dorobienie czy uczenie się nowych rzeczy. Moją misją jest obalenie stereotypów o bezrobotnych i pokazanie, że to są ludzie aktywni i bez wymówek.

To wszystko było drogą zmierzającą do wzięcia spraw w swoje ręce i samodzielnego stworzenia sobie wymarzonego miejsca pracy.

Na pytanie czym się dokładnie zajmuję i co może zaoferować Ci moja obecna firma odpowiadam w zakładce WspółPraca.

Blog podzieliłam na następujące działy tworzące jedną całość:

Moja praca to

Piszę o wszystkim czym dokładnie się zajmuję.

Będą to zarówno rzeczy związane zarówno z moją obecną pracą zawodową jak i historia jej poszukiwań pokazująca, że nawet bezrobotny może mieć naprawdę sporo zajęć i tak jak ja być osobą, która nie zna nudy. Są to alternatywne metody dorabiania, uczenie się nowych rzeczy, poszukiwanie okazji, podejmowanie wyzwań mogących zmienić życie, pasje, podróże, macierzyństwo. Pragnę pokazać, że bezrobocie nie jest wyborem i że bardzo chcę pracować.

Relacjonuję poszukiwania pracy, wychodzenie z tej trudnej sytuacji, wspominam trochę o MLM, o którym piszę bez ściemy aby przejść do tematu otwarcia własnego biznesu i zaangażowana społecznego.

Samo życie

Moją pracą jest po prostu życie i z niego czerpię doświadczenie.

Pora na docenienie tego ze strony pracodawców. Tutaj znajdują się moje wnioski, przemyślenia oraz…uwaga… kontestacja pewnych zjawisk i postaw i pokazywanie tego co mało znane i doceniane ale warte zainteresowania. Stąd moje wcześniejsze obawy co inni pomyślą. Ale jednak warto mieć odwagę by myśleć samodzielnie. W tym dziale zdarza mi się uprawiać publicystykę i wcielać w dziennikarkę.

Będzie też o tym jak mimo mniejszych zasobów (choć są one niezbędne) urządzić sobie życie, oszczędzać i przede wszystkim nie zwariować.

Mama w Maroku

Podróże nie duże

Kocham podróżować i być w wielu miejscach. Mam naturę podróżniczki.

Najchętniej jeździłabym na własną rękę lub ze sprawdzoną wycieczką, odkrywała niesamowite zakątki świata i wszystko relacjonowała niczym Martyna Wojciechowska, Wojciech Cejrowski, mała Nela czy każdy rasowy blogger podróżniczy.

Podróże jednak kosztują. Zawsze. Nie da się podróżować bez pieniędzy nawet „tanio”. Jako osoba, której kariera zawodowa i finanse są w budowie częściej siedzę na miejscu niż podróżuję. Mimo to staram się te pieniążki zdobyć i zaoszczędzić jako tako. Liczę na to, że kiedyś uda mi się je regularnie zarabiać i wtedy będę podróżować znacznie dalej kilka razy do roku. (Obecnie od 2020 r. na przeszkodzie stanęła ta nieszczęsna pandemia Covid-19)

Tyle co mam nie pozwala mi na podróżowanie na inny koniec świata lecz jedynie lokalnie. Dlatego aby swoją naturę zaspokoić i nie zwariować wybieram się po prostu gdzieś w okolicę, w obrębie prowincji czy kraju. Dlatego kategoria ta nazywa się „Podróże nie duże”. Odkrywam najbliższe okolice, które też mają swoje walory i wiele atrakcji. O takich podróżach piszę choć z pozoru mogą nie robić na nikim wrażenia.

Słyszeliście może o osobach co mieszkają blisko morza czy gór i prawie wcale tam nie jeżdżą właśnie dlatego, że mają to zbyt na wyciągnięcie ręki? Za to przyjeżdżają tu osoby z daleka, specjalnie by coś zobaczyć i są w stanie zwiedzić więcej niż lokalsi. No właśnie. Chodzi o to, by nawet jako tutejszy korzystać z tego co jest tuż obok. Zaletą jest też to, że poznasz dobrze swój region. Potem jak ktoś cię odwiedzi to będziesz wiedziała co mu pokazać.

Tworzę

Osoby poszukujące projektanta graficznego często pytają się o moje portfolio.

Tutaj jest miejsce na nie. Pojawią się różne moje prace, projekty, dokonania, po prostu małe sukcesy i rzeczy z których jestem dumna i mogę się nimi pochwalić. W Agencji Kreatywnej ANAVELLA odpowiadam za grafikę i komunikację wizualną, dlatego właśnie tworzę portfolio a teksty blogowe ilustruję swoimi grafikami.

Wywiady

Chcę aby blog był miejscem dla ludzi w podobnej sytuacji.

Ponieważ tacy najlepiej się rozumiemy i pragniemy pokazać się inaczej niż nas oceniają.

Są to wywiady z ciekawymi osobami, które:

1. Są długotrwale bezrobotne ale mimo wszystko robią w życiu wartościowe rzeczy, o których pragną opowiedzieć

2. Były kiedyś długotrwale bezrobotne lecz udało im się znaleźć pracę lub założyć biznes i opowiedzą jak im się to udało

Jeśli jesteś taką osobą i pragniesz podzielić się tym co robisz – napisz do mnie. Wiedz, że nie musisz być jakiś super idealny i rzeczy co robisz nie muszą być mega spektakularne.

W Polsce

Wszystkie ważne rzeczy, które wydarzyły się w Polsce lub są na Polskę będą pojawiały się we wpisach właśnie tutaj.

Uważam się za patriotkę. Klienci na moje usługi graficzne pochodzą głównie z Polski. Mimo mieszkania na emigracji często odwiedzam rodzinne miasto. Niektórzy twierdzą, że nic w nim się nie dzieje. Czyżby? Ja zawsze podczas swoich pobytów trafiam na ciekawe wydarzenia. Poza tym regularnie podróżuję po naszym pięknym kraju i widzę jak wiele ma do zaoferowania.

Za granicą

Czyli po prostu życie na emigracji. Głównie tu gdzie mieszkam czyli na obecną chwilę w Hiszpanii.

Będzie realiach mieszkania i szukania pracy w Hiszpanii (chyba wierzę w jednorożce) ale także o podróżach, które uwielbiam. Hiszpania zajmie u mnie szczególne miejsce, zwłaszcza, że onią się mnie najwięcej pytacie.

Blog przede wszystkim ma być wolny od motywacyjnego bełkotu, rozwojowej papki, dążenia do lepszej wersji siebie, pogoni za realizacją celów za wszelką cenę. Uważam, że tego wszystkiego blogach już dużo powiedziano i stało się to nudne.

Stawiam wyłącznie na własną twórczość i własne spostrzeżenia. Chcę pokazać prawdziwe życie, po raz pierwszy z punktu widzenia kogoś kto ma doświadczenie bezrobocia, bez ściemy, wciskania kitu, rozbudzania złudzeń ale w miarę pogodny sposób.

Uważam, że masz prawo żyć jak chcesz, możesz być optymistą ale możesz też narzekać jeśli są do tego realne powody.

Czesto się zastanawiam dlaczego u mnie działo się tak jak działo, podczas gdy inne osoby, nawet te, za które trzymałam kciuki wcześniej czy później znajdowały pracę przede mną. Może tak już musiało być i jestem stworzona do czegoś więcej? Choć nie wierzę w tzw. pracę bez szefa. Owszem, możesz być sama swoim szefem ale jako przedsiębiorca masz oprócz tego wielu szefów, są oni równie wymagający a Twoj misją jest rozumieć ich potrzeby.

Może powinnam być panią samej siebie lub uświadamiać ludziom zaniedbywane sprawy? Gdyby nie bezrobocie nigdy bym się pewnymi rzeczami nie zainteresowała.

Blog jest przede wszystkim poszukiwaniem własnej misji, wizji i drogi.

Zapraszam do lektury bloga oraz na mój Facebook fanpage, na którym oprócz pisania trenuję się w przemawianiu do Was na wideo a także na Instagram jeśli wolisz historie w obrazkach.