Konkurs EPSO na Administratora w Unii Europejskiej. Moje doświadczenia i sposoby na naukę.
Lepsze jutro, Moja praca to, W Polsce, Za granicą

Konkurs EPSO na Administratora Unii Europejskiej. Moje doświadczenia i sposoby na naukę.


Dużymi krokami zbliża się data mojego egzaminu, będącego pierwszym etapem konkursu EPSO, mojego trzeciego podejścia do wyzwania, które wydaje się niemożliwe. Co to jest konkurs EPSO? Jest to otwarty konkurs organizowany co roku przez Europejskie Biuro Doboru Kadr (European Personnel Selection Office) mający na drodze kilkuetapowych egzaminów wyłonić tzw. listę rezerwową kandydatów, którzy będą mogli ubiegać się o pracę w instytucjach Unii Europejskiej, głównie w Brukseli i Luksemburgu. O tym na czym on polega i jak się do niego zgłosić opowiadałam na jednym z moich live. Po podstawowe informacje odsyłam tam i oczywiście na stronę EPSO z informacjami o konkursach na dane stanowisko pracy.

Udział w tym konkursie jest jedną z szans z jakich korzystam ku zdobyciu pracy. Nie należy on do łatwych. Co roku startuje w nim kilkadziesiąt tysięcy kandydatów spośród 28 państw członkowskich UE. Tymczasem na liście rezerwowej jest około 150 miejsc. 90% aspirantów odpada już na pierwszym etapie. Ja tak samo na nim odpadałam. Postanowiłam próbować do skutku. Przy okazji zdobyłam doświadczenie jak się do tego egzaminu uczyć i z jakich materiałów korzystać. Postanowiłam się tym podzielić na blogu, co być może zainteresuje kogoś, kto będzie startował po raz pierwszy.

Konkretnie ubiegam się o stanowisko Administratora absolwenta studiów wyższych zatrudnionego na stałe o symbolu  AD5.

Administratorzy zajmują się opracowywaniem kierunków polityki, wdrażaniem prawa UE, a także wykonują zadania analityczne i doradcze. Dotyczy to m.in. takich obszarów polityki, jak administracja, prawo, finanse, ekonomia, komunikacja społeczna i nauki ścisłe.

Do tego konkursu jest największa konkurencja. Mimo to zgłosiłam się tam tylko dlatego, ponieważ spełniam kryteria. Wymagane jest jedynie bycie obywatelem państwa członkowskiego, ukończone minimum 3-letnie studia oraz znajomość dwóch z 24 oficjalnych języków krajów UE. Doświadczenie nie jest konieczne.

Można też startować na asystenta AST lub w konkursie dla specjalistów np. tłumaczy, lingwistów, prawników czy audytorów. Tam konkurencja jest mniejsza. Za to wymagane jest kilkuletnie udokumentowane doświadczenie.

Chcę Ci opowiedzieć jak się uczyć to… szczerze, nie zawsze uczyłam się tak jak powinnam. Często nie przeznaczałam na to planowanej ilości czasu, którego potem mi go brakowało. W końcu mam dziecko. Pomoc nie zawsze jest pod ręką a jak jest to tylko… odlicza minuty do mojego powrotu. Jednak dużo zrobiłam jeszcze przed dzieckiem i dzięki temu posiadam już jakiś dorobek, do którego zawsze mogę wrócić.

Droga tej nauki nie była dla mnie łatwa, ponieważ nie dostaję praktycznie żadnej motywacji z zewnątrz. Muszę się motywować całkowicie sama.

Większość mojej rodziny uważa, że start w tym konkursie nie ma sensu. Według ich nie mam szans czego dowodem są moje dwie poprzednie porażki. Tylko tracę swój czas, kasę i energię. Powinnam była zająć się czymś innym. Nie wyobrażają mnie sobie jako urzędnika europejskiego, mimo że to praca ciesząca się prestiżem i wysokimi zarobkami. Niektórzy tak jakby nie dostrzegali, że jest to częścią mojego życia.

Na szczęście nie jest tak, że chcą mi ten konkurs wybić z głowy. Jedynie zostawiają mi wolna rękę czyli „rób jak uważasz” i „sama bierz odpowiedzialność za siebie”. Wprawdzie nie przeszkadzają mi, nie wtrącają się i nie dają nieproszonych rad. Jedynie wyrażają swoje zdanie i myślą sobie co myślą. Pomogą mi jeśli ich o to poproszę np. organizacja pomocy nad dzieckiem na czas egzaminu. Ale też nie popędzają mnie do nauki kiedy zaniedbuję regularne robienie ćwiczeń.

Pamiętam, że w czasach szkolnych byłam wręcz do tej nauki goniona siłą. Nie mogłam wyjść na podwórko dopóki nie odrobię lekcji.

Moja mama jest ambitna, chciała abym w życiu była „kimś” i siedziała ze mną nad książkami. Zwykle kazała mi zrobić o wiele więcej niż tylko to co było zadane. Ostatecznie i tak nie doczekałam się wyjścia na podwórko, bo kiedy to wszystko skończyliśmy była już noc. Ale dzięki temu byłam zawsze przygotowana do lekcji. Zwykle przynosiłam do domu dobre oceny. Przez to wszystko uważano mnie w klasie za kujonkę.

Nigdy nie przypuszczałam, że ta sytuacja się kiedyś dziwnym trafem odwróci. Do tej pory nie mogę tego absurdu pojąć. Pewnego razu gdy przyjechałam do Polski w okresie egzaminu EPSO mama mi powiedziała, że taka ładna pogoda i powinnam wyjść na dwór zamiast siedzieć w domu klepać te zadania. Odrzekłam, że teraz nie mogę, bo muszę się uczyć. Po raz pierwszy z własnej nieprzymuszonej woli. A mama na to: „No co ty!”

Powiem szczerze, że przydałby mi się ktoś kto by mnie poganiał i ustawiał czas tak abym koniecznie zrobiła dzienną dawkę zadań. Wiele razy upadałam właśnie przez brak motywacji z zewnątrz. Ale na szczęście mamy siłę w sobie i możemy dyscyplinować się sami.

Dlatego widzę tylko jeden, jedyny sposób aby przekonać sceptyków.

Zdać ten egzamin.

Przejść przez to sito i dostać się na listę rezerwową. Od razu wszyscy zmienią zdanie tak jak to było w przypadku innego mojego sukcesu.

Jak to się stało, że zdecydowałam się do tego konkursu przystąpić? W 2015 r. w pewnej grupie na Facebooku ktoś podrzucił o nim linka. Ja zawsze byłam w poszukiwaniu ciekawej szansy na pracę. W pierwszej kolejności pomyślałam, że to na pewno nie dla mnie a jedynie dla ludzi z mega doświadczeniem, wykształceniem i karierą.  Zajrzałam z ciekawości i… bardzo się zdziwiłam.

Spełniam wszystkie kryteria, żeby przynajmniej się zgłosić. Poczytałam o tym więcej, szybko przemyślałam i podjęłam decyzję. Startuję!

Co tam, że będzie trudno! Nie mam nic do stracenia a może nawet mogę wiele zyskać. Warto się sprawdzić podejmując to wyzwanie.

Już podczas rejestracji poznajesz w praktyce jak będzie wyglądał pierwszy egzamin. Jest tam symulacja ćwiczeń jaką musisz przejść aby móc się zarejestrować. Nie musisz jej zdać. Jest on jedynie podglądem tego co Cię czeka.

Kiedy zobaczyłam te ćwiczenia po raz pierwszy to mi szczęka opadła. Nie rozumiałam z nich kompletnie nic. To była dla mnie czarna magia.

Przez moment rzeczywiście pomyślałam, że jestem ciemna, nie nadaję się, nie mam szans. Ale uparłam się. Podchodziłam do tej symulacji po kilka razy, tak długo aż zaliczę pozytywny wynik mimo że nie był konieczny. Spisywałam sobie zadania i prosiłam koleżankę która zawsze była dobra z matmy aby mi je rozwiązała. Musiałam koniecznie wiedzieć jak to zrobić.

Myślami cofnęłam się do lat szkolnych. Zdałam egzamin do liceum, maturę oraz większość sprawdzianów na czwórki i piątki NIE dlatego, że miałam talent i głowę do nauki. Bo tak naprawdę uczenie się czegokolwiek szło mi bardzo topornie. Jestem osoba przeciętną a w niektórych dziedzinach nawet poniżej. Ale zdałam dzięki ciężkiej pracy i regularnemu robieniu pewnej ilości ćwiczeń dziennie aż nauczę się je dobrze i szybko rozwiązywać. Czyli po prostu dyscyplina i trening. Mniejsza o to, że trochę wymuszone przez mamę

Skoro tym sposobem w szkole do czegoś doszłam to czemu nie przenieść tych metod ze szkoły na konkurs EPSO? Jeśli narzucę sobie dyscyplinę i będę się wytrwale uczyć to na pewno sobie z tym poradzę.

Mogę powiedzieć, że zaczynałam totalnie od zera. Ale w ciągu tych 2 lat nauki zrobiłam postęp. 90% tych zadań potrafię wykonać. Muszę tylko popracować nad szybkością, bo czas jest bezlitosny.

Przypomnę na czym ten konkurs polega.

EPSO szuka kandydatów, którzy posiadają 8 kluczowych kompetencji, które trzeba wykazać na egzaminach:

  1. Umiejętność analizowania i rozwiązywania problemów
  2. Komunikacja
  3. Jakość i wydajność pracy
  4. Nauka i rozwój osobisty
  5. Ustalanie priorytetów i organizacja
  6. Odporność
  7. Umiejętność pracy w zespole
  8. Zdolności przywódcze

Wszyscy kandydaci są równo traktowani i zabroniona jest dyskryminacja na jakimkolwiek tle. Tak przynajmniej powinno być, bo tak deklarują. Jest to polityka równych szans odzwierciedlająca różnorodność UE. Liczą się jedynie Twoje kompetencje a nie to kim jesteś. Jeśli ktoś ma specjalne potrzeby np. jest niepełnosprawny może liczyć na ułatwienia w dostępie do egzaminu.

Konkurs przebiega w następujących etapach: zgłoszenie, wybór języków, testy komputerowe wielokrotnego wyboru (Computer Based Testing CBT), symulacja typu e-tray, ocena zintegrowana w siedzibie EPSO w Brukseli (Assesment Centre), lista rezerwowa. Na każdym z etapów odpadają kolejni kandydaci aż do wyłonienia wybranych.

O rejestracji do konkursu mówiłam na zalinkowanym we wstępie live. Informacja ta z pewnością przyda się osobom co wystartują za rok. Przypomnę tylko o wyborze dwóch języków spośród 24 oficjalnych języków UE. Jednego na poziomie C2 (może być język ojczysty) a drugiego wystarczy na B2.

Może to być tak: Język nr 1 – polski i język nr 2 – angielski.

Jednak w wyborze drugiego języka należy być ostrożnym tzn. lepiej oznaczać, że zna się jeden z najczęściej używanych języków na świecie. Na drugim etapie zgłaszania spośród wszystkich języków jakie zadeklarowali kandydaci EPSO zadecyduje o 5 najpopularniejszych i jako język nr 2 będzie można wybrać tylko spośród nich. Zwykle do tej piątki trafiają angielski, francuski, niemiecki, hiszpański i włoski.

W testach komputerowych pierwsze trzy bloki zdajesz w języku nr 1 a czwarty w języku nr 2. Jeśli przejdziesz dalej kolejne etapy konkursu to są one wyłącznie w języku nr 2.

W tym wpisie skupię się na przygotowaniu do etapu testów komputerowych CBT (zwanych też preselekcją), ponieważ tylko do tego udało mi się dojść. Mają one za zadanie sprawdzić Twoje umiejętności logicznego myślenia i oczywiście 8 kluczowych kompetencji.

Test ten zdajesz w dowolnym centrum komputerowym, które sobie wybierzesz. Centra te zlokalizowane są głównie w stolicach państw członkowskich i w większych miastach. Np. w Polsce można zdawać w Warszawie lub w Krakowie a w Hiszpanii w Madrycie lub Barcelonie.

Dojazd do centrum i nocleg jest na własny koszt. Jednak musisz wiedzieć, że udział w konkursie EPSO jest całkowicie darmowy. A jak zakwalifikujesz się do oceny zintegrowanej w Brukseli to UE zwróci Ci koszty przelotu i noclegu.

Test komputerowy to cztery bloki zadań wielokrotnego wyboru. Spośród czterech lub pięciu odpowiedzi wybierasz jedną prawidłową. Na ich wykonanie masz określoną ilość czasu. Są to:

  • Rozumienie tekstu pisanego (verbal reasoning) – język nr 1, 18 minut, 10 zadań, wymagane minimum 5/5
  • Operowanie danymi liczbowymi (numerical reasoning) – język nr 1, 20 minut, 10 zadań, wymagane minimum 5/5
  • Myślenie abstrakcyjne (abstract reasoning) – język nr 1, 20 minut, 20 zadań, wymagane minimum 10/10
  • Interaktywne testy sytuacyjne (situational judgement) – język nr 2, 30 minut, 20 zadań, wymagane minimum 10/10

Na czym polega każdy blok rozwinę dalej. W testach tych nie liczy się wiedza tylko kompetencje, logiczne myślenie, inteligencja, szybkość oraz wyszukiwanie i rozumienie istotnych informacji. Aby zdać test wystarczy mieć wymagane minimum we wszystkich blokach. Ale by zakwalifikować się do kolejnego etapu trzeba zdać jak najlepiej czyli mieć jak najwięcej możliwych punktów.

Jak się uczyć? Skąd zdobyć materiały? Podpowiem Ci abyś mógł od razu zacząć działać.

Po zgłoszeniu się do konkursu musiałam to wszystko ogarnąć i jak najszybciej zdobyć materiały do nauki czyli przykładowe testy. Na stronie EPSO jest ich niewiele. Do wygoglowania w sieci również jak na lekarstwo. Dlatego znalezienie ich oraz rozgryzienie jak skutecznie rozwiązywać zajęło mi trochę czasu. A miałam go naprawdę niewiele. Zgłosiłam się w marcu a egzamin z testów komputerowych miałam już pod koniec maja. Gdy tylko zdobyłam ćwiczenia to uczyłam się ich bardzo intensywnie. Jednak w tak krótkim czasie, zaczynając od zera nie byłam na tyle douczona aby zdać. Zabrakło mi punktów aby przejść dalej.

Konkurs EPSO na Administratora w Unii Europejskiej. Moje doświadczenia i sposoby na naukę.

Do nauki musisz koniecznie zaopatrzyć się w książkę „The EU Ultimate Test Book Administrators” András Baneth.

To absolutna podstawa, bez której ani rusz. Książka ta jest akredytowana przez EPSO. Znajdziesz w niej dosłownie wszystko – ćwiczenia egzaminacyjne z testów komputerowych, ich rozwiązania i cała masa rad jak strategicznie je wykonać np. jakimi skrótami operować aby zaoszczędzić czas.

Co roku wychodzi nowa edycja. Jednak ćwiczenia w większości z nich się powtarzają i nie ma konieczności kupowania co chwila nowej edycji. Jest napisana po angielsku i w tym języku są ćwiczenia. Musiałam się przyzwyczaić do tego, że nawet jak będę zdawać te testy po polsku to będę zmuszona się uczyć po angielsku. Ale w czym problem? To doskonały sposób na doskonalenie języka. Poza tym książka napisana jest w angielskim bardzo zrozumiałym.

Książka ta kosztuje ok 150 – 200 zł ale jest to konieczna inwestycja aby rozpocząć naukę. Ja zamówiłam ją TUTAJ w księgarni internetowej Book Depository, która ma najkorzystniejsze ceny i o wiele tańsze niż polska Euroksięgarnia. Przede wszystkim ma darmową dostawę na całym świecie.

Dodam, że starsze edycje z podobnymi ćwiczeniami są często przecenione. Jest więc okazja.

Aby poszerzyć wiedzę polecam zakupić całą serię EU Ultimate. Sama ją posiadam.

„The Ultimate EU Test Book Assistants” András Baneth to książka dla asystentów. Ale warto do niej zajrzeć jeśli zależy Ci na jak największej ilości i różnorodności zadań do przećwiczenia. Kandydaci na asystenta przechodzą takie same testy co administratorzy za to ćwiczenia w tej książce są inne.

„The Ultimate EU Test Book – Assessment Centre Edition” András Baneth – warto poznać jak przebiega ocena zintegrowana w centrum EPSO w Brukseli oraz jak przygotować się do niej na wypadek zakwalifikowania się.

„The Ultimate EU Career Development Book” Jan de Sutter – jak odkryć swoje mocne strony, poprawić słabe i rozwinąć 8 kluczowych kompetencji. Polecam nie tylko osobie co stara się o pracę w UE ale o jakąkolwiek.

W książce EU Ultimate znajdziesz wskazówki na temat 4 bloków testów komputerowych. Parę z nich Ci przytoczę.

Verbal reasoning

Jest to test mierzący umiejętność rozumienia tekstu na różne tematy. Zawiera on teksty związane z polityką UE, wiadomościami, kulturą, historią, nauką, ekonomią, dosłownie o wszystkim. Ich długość to ok. 150 słów. Po przeczytaniu tekstu musisz wybrać jedyną prawidłową odpowiedź spośród czterech A-B-C-D, która w pełni odnosi się do jego treści.

Verbal reasoning

Przyznam, że ten blok sprawia mi najwięcej trudności. Myślisz, że przecież umiesz czytać i powinno łatwo pójść. Błąd! Teksty są tak zakręcone, że niekiedy trudno wybrać prawidłową odpowiedź. Ja zawsze miałam problem z czytaniem z uwagą i często uciekałam gdzieś myślami, bo większość tekstów pisanych mnie nudzi. Czytałam też zbyt selektywnie. Na egzaminach EPSO wyjdą wszystkie Twoje słabości i szybko się przekonasz, nad czym popracować. U mnie jest to właśnie verbal reasoning, który idzie mi najoporniej i mam do niego najmniej pasji.

Trzeba być całkowitym „niewolnikiem” tego tekstu.

Trzeba przeczytać go bardzo uważnie. Opierać się tylko na nim i nie korzystać z żadnej wiedzy zewnętrznej. Cały sukces polega na tym aby najpierw odrzucać niewłaściwe odpowiedzi zmierzając w stronę właściwej. Odrzucasz te, które są sprzeczne z tekstem lub w których była niewystarczająca informacja lub coś co z tego tekstu wcale nie wynika.

Jedna szkoła mówi, że najpierw przeczytaj tekst a potem sprawdź odpowiedzi a druga, ze najpierw poznaj odpowiedzi a potem tekst. Tutaj musisz sam wybrać co wolisz. Przećwicz sobie zadania na dwa sposoby i sprawdź, który skuteczniej i szybciej robisz.

W tekście ważne jest każde słowo i poprawne interpretowanie ich znaczeń. Trzeba wiedzieć, że słowo „co najmniej” znaczy większe lub równe. Zwracać uwagę na zwroty typu: większość, każdy, wszystkie albo to, że jeden z najlepszych to nie to samo co jeden najlepszy.

Dobry sposób na naukę to codzienne zrobienie po kilka zadań werbalnych. Aby pełna koncentracja na tekście stała się nawykiem to warto czytając książki, starać się je zrozumie i zapamiętać o czym była mowa w każdym poprzednim zdaniu.

Numerical resoning

Test ten sprawdza czy kandydat potrafi prawidłowo interpretować dane i numery, dostrzegać związki pomiędzy nimi i szybko liczyć. Są to po prostu zadania matematyczne, gdzie spośród pięciu odpowiedzi A-B-C-D-E wybierasz właściwy wynik. Każde zadanie rozpoczyna się tabelką z rożnymi danymi, z której musisz wyselekcjonować tylko te potrzebne i użyć je w obliczeniach.

Numerical reasoning

Tego bloku najbardziej się obawiałam, bo nigdy nie czułam się dobra z matematyki. Na szczęście nie musisz być geniuszem. Wystarczą tylko cztery najprostsze działania: dodawanie, odejmowanie, mnożenie i dzielenie. Zadania te to przede wszystkim działania na procentach (%). W większości z nich będzie wzrost lub spadek czegoś o ileś tam procent. Albo będziesz musiał obliczyć procent z czegoś a potem kolejny procent z tego.

Warto utrwalić sobie skróty w obliczeniach aby szło jak najszybciej. Jeśli np. wartość X np. wzrosła o 35 % i chcesz policzyć ile wynosi X po wzroście to procenty należy zamienić na ułamki dziesiętne w ten sposób: 35%/100% = 0,35. Ponieważ wartość X jest całością to ona = 1. Całością co wzrosła 35%. Wtedy liczymy tak: X x 1.35. Jeśli coś wzrosło o 5,4% to 5,4%/100% = 0,054, następnie X x 1,054.

A co jeśli wartość X zmalała np. o 8%. Wtedy 100% – 8% = 92% Wtedy liczymy 92%/100% = 0,92 a następnie X x 0,92.

Pojawiać się tu będzie też przeliczanie jednostek oraz prawo proporcji A:B.

Nie musisz też umieć liczyć z pamięci czy znać słupków (choć może się przydać). Na egzaminie dostaniesz kalkulator.

Aby nauczyć się robić ćwiczenia numeryczne musisz poznać najszybsze formuły liczenia i skróty. Ponieważ na jedno zadanie będziesz mieć ok. minuty.

Założyłam sobie specjalny zeszyt do tych zdań matematycznych. Robiłam ich po kilka dziennie tak jak w szkole.

Gdy uczyłam się ich to najpierw robiłam je nie zważając na czas. Męczyłam je tak długo aż wyliczę prawidłowy wynik. Czasami jedno zadanie zajmowało mi tyle samo co cały blok. Potem zaglądałam w książce do rozwiązań. Chodziło mi o to aby te zadania jak najlepiej zrozumieć. Aby szybki rzut okiem na treść i na tabelką powodował, że na starcie będę wiedzieć co i jak liczyć. Dopiero gdy się z tym oswoiłam przeszłam do liczenia na czas. W sumie im szybciej umiesz je robić, tym lepiej, bo potrzebujesz na naukę mniej czasu. Któż z nas nie ma 20 min. Dziennie?

Z mojego doświadczenia mogę potwierdzić, że to właśnie matematyka jest najlepiej wyuczana ze wszystkich bloków. Tutaj droga jest prosta. Zrobisz jak trzeba i masz prawidłowy wynik.

Na teście musisz tez uważać. Ich twórcy bardzo dobrze wiedzą jakie błędy można popełnić w danym zadaniu i do jakich wyników prowadzą. Bardzo często na listę odpowiedzi wrzucają błędny wynik, który przez pomyłkę możesz wyliczyć, bo na którymś etapie się pomylisz i myślisz że jest prawidłowy.

Abstract reasoning

Ponieważ jestem wzrokowcem i mam wyobraźnię przestrzenną myślałam, że sobie z nimi poradzę bez problemu. W praktyce okazało się, że nawet mimo zdolności trzeba koniecznie pozostać czujnym i nie lekceważyć tego ćwiczenia.

Abstract reasoning

Test na myślenie abstrakcyjne to pięć figur, w których zmienia się układ, kolory, kształt a pytanie zawsze jest jedno: „Która figura dopełnia serię?” Pośród pięciu odpowiedzi A-B-C-D-E masz różne figury wieńczące serię i musisz wybrać właściwą.

Aby dobrze wybrać trzeba szybko wpaść na to jak zmieniają się poprzednie figury, jak ich elementy się przemieszczają w stosunku do siebie, obracają, odbijają, rosną, maleją, co dzieje się np. z ich wypełnieniem. Ważna jest dobra umiejętność obserwacji. Niestety zdarzają się figury, które wyglądają na kompletnie pozbawione powiązań ze sobą a jednak zawsze to jedna odpowiedź jest poprawna.

Ćwiczenia te uznawane są za najmniej wyuczane. Po prostu widzisz coś i odpowiednio interpretujesz. Jednak warto jest ich się uczyć regularnie i fajnie, że można potraktować je jak… rozwiązywanie krzyżówki wolnym czasie. Czekasz w kolejce lub na kogoś, jedziesz pociągiem, siedzisz na kiblu lub po prostu się nudzisz? Klepnij sobie kilka zadań abstrakcyjnych i zobaczysz, że zawsze znajdzie się czas na ich naukę. Ja sama trzymam książkę z ćwiczeniami w toalecie aby zawsze mieć pod ręką. W tym celu można też zakupić sobie osobną książkę do testów abstrakcyjnych.

Situational judgement

Czyli po prostu test sytuacyjny. Jest on moim ulubionym ćwiczeniem. Pamiętaj, że zdajesz go w języku nr 2. Opisane są w nim przykłady różnych sytuacji i wyzwań jakie mogą zdążyć Ci się w pracy, z którymi musisz się zmierzyć. Twoim zadaniem jest wybranie spośród czterech A-B-C-D propozycji twoich reakcji jedną najbardziej efektywną i drugą najmniej efektywną. Jak do tego podejść?

Situational judgement

Wróć ponownie do 8 kluczowych kompetencji. Postaraj się rozpoznać której lub których z nich wymaga dana sytuacja.

Wybierz najbardziej efektywną odpowiedź tą, która w pełni tą kompetencję wykorzystuje i w której bierzesz odpowiedzialność za swoją pracę. Tą w której widać, że priorytety zostały ustalone, wykazujesz się asertywnością i doprowadzi ona do wykonania zadania. Za neutralne uznaj te, w których np. odpowiedzialność zrzucasz na innych, nie będziesz mieć pełnej kontroli nad zadaniem i przekładasz je na później. Natomiast najmniej efektywna to ta, w której całkowicie lekceważysz swoje zadanie i ludzi, z którymi pracujesz. Z pozoru łatwo to zidentyfikować ale w rzeczywistości trzeba dobrze i SZYBKO pomyśleć, bo czas leci na ekranie komputera w zawrotnym tempie.

Jak się tych wszystkich bloków uczyłam? Na początku stawiałam sobie cele, że tego dnia zrobię tyle zadań. Kiedy zostałam mamą robiłam tyle ile mogłam. Każdy trening sprawiał, że byłam do przodu. Myślę, że warto poświęcić chociaż godzinę dziennie na naukę.

Często popełniałam taki błąd, że skupiałam się bardziej na nauce jednego bloku kosztem innych z różnych powodów. Bo np. dany blok bardziej niż inny mnie interesował i miałam do niego większą pasję. Albo myślałam, że w tym co jestem słaba to poćwiczę więcej a ten w którym czuję się lepsza – mniej.

Każdy kolejny egzamin pokazał, że WSZYSTKIE bloki są jednakowo ważne.

Kursy online

Książka EU Ultimate poleca stronę http://eutraining.eu na której znajdują się symulacje testów (w języku angielskim). Korzystanie z nich jest płatne. Oferta podzielona jest na pakiety. Im droższy pakiet tym więcej zadań. Na początek możesz zrobić sobie jeden test demo.

Z kolei inna strona https://www.epsoprep.com/ oferuje pakiety płatne z miesięcznym dostępem.

Kursy stacjonarne

Jest ich niewiele, ponieważ chętnych nie ma dużo. Jednak od czasu do czasu ktoś taki kurs organizuje. To już większy wydatek dlatego trudno mi jednoznacznie określić czy taki kurs jest niezbędny. Wszystko zależy od tego jak jest Ci się lepiej uczyć.

Załóżmy, że jesteś człowiekiem petardą który chce dbać o swoją formę i sylwetkę. Nie możesz pozwolić sobie na karnet na siłownię ale jesteś tak zdyscyplinowany, że sam codziennie biegasz po kilka kilometrów a ćwiczenia wykonujesz w domu.

Tak samo uważam, że jeśli jesteś w stanie narzucić sobie samodyscyplinę to spokojnie dasz radę na samych książkach i ewentualnie kursach online, które są tańsze niż stacjonarne.

Minusem jest to, że zadania w książkach w końcu się wyczerpią. Ja przerobiłam praktycznie wszystkie ale potem…zaczynałam te same od nowa. I tak w kółko. Ważne by nie stracić kontaktu z nimi

Podczas mojego pierwszego podejścia zrobiłam dwudniowe szkolenie „Kariera w instytucjach unijnych – konkursy EPSO” zorganizowane przez Krajową Szkołę Administracji Publicznej w Warszawie. Odbyło się w 6-osobowej grupie. Uważam, że było bardzo ciekawe i wiele spraw mi rozjaśniło. Ale w praktyce było to przerobienie dokładnie tego wszystkiego co jest w książce EU Ultimate. Było wyraźnie widać, że prowadzący objaśniając ćwiczenia przygotowywał się z niej a zadania przetłumaczył na polski.

Ponieważ kierowała mną ambicja zapisałam się jeszcze na kurs w Hiszpanii w akademii MasterD. jak ktoś mieszka w tym kraju to być może słyszał, że jest to sieć szkół przygotowująca do tzw. oposiciones czyli egzaminów na różne stanowiska w sektorze publicznym.

Akademia ma też w ofercie kurs na urzędnika UE. Kosztował on dość sporo i był prowadzony po części stacjonarnie a po części na odległość. Dostałam dostęp do kampusu online w którym miałam te wszystkie ćwiczenia, webinary, symulacje, sporo wiedzy na temat działania Unii Europejskiej z której musiałam zdawać egzaminy w oddziale w moim mieście oraz opiekę mentora. Kampus miałam opłacony na okres dwóch lat. W tym okresie musiałam wszystko przerobić. A czas nauki i terminy egzaminów próbnych mogłam organizować sobie sama, więc był to kurs bardzo indywidualny.

Kursy te opłaciłam sobie z oszczędności za wcześniejszą pracę w Niemczech. Trudno mi powiedzieć czy warto było je robić. Bo jak pisałam, wystarczą same książki.

Gdybym tych kursów nie robiła to miałabym oszczędności na dłużej. Ale śmiało mogę powiedzieć, że dały mi coś dodatkowego – namiastkę motywacji zewnętrznej i wsparcie mentorskie, którego zabrakło ze strony najbliższego środowiska. Mobilizowało mnie ono do nauki i dało wiarę, że mogę brać się za coś co z pozoru wydaje się niemożliwe.

Podczas nauki dostałam wiele cennych rad z pozoru drobnostek.

Np. pani prowadząca szkolenie polecała zgłaszanie się nie tylko do konkursu na swoje stanowisko ale na wszystkie możliwe konkursy jakie wypuszczało EPSO, nawet na te gdzie nie spełniasz kwalifikacji a następnie chodzenie na ich testy komputerowe dla przećwiczenia. Może nie przejdziesz dalej ale przynajmniej obcykasz się z prawdziwymi egzaminami. Nie podjęłam się tego, bo nie dysponowałam czasem, by co chwila jeździć do Madrytu czy Warszawy aby „pobawić się w egzamin”. Aczkolwiek myślę, że jest to ciekawy tip.

Na testy komputerowe nie możesz wnosić żadnych swoich przedmiotów. Zostawiasz je w przechowalni. Przed wejściem zostaniesz przeszukany jak na lotnisku. Dostaniesz kalkulator oraz kartki do notowania. Nie będą to papierowe kartki ale strony zalaminowane plastikową folią. Do pisania po nich dadzą ci gruby marker. Nie jest to zbyt wygodne, bo przywykliśmy do pisania długopisem na papierze. Dlatego dostałam radę aby samemu w domu zalaminować sobie kartkę, wziąć markera aby na niej pisać. W momencie kiedy czas leci przyzwyczajenia mogą odgrywać rolę.

Dadzą Ci też zatyczki do uszu aby najmniejszy hałas Cię nie rozpraszał. Wypróbowałam je i natychmiast sobie odpuściłam. W zatkanych uszach słyszałam większy szum i czułam się jak napompowana. Bez nich było o wiele łatwiej. W sali egzaminacyjnej i tak obowiązuje cisza.

Zwykle do nauki potrzebujemy ciszy i spokoju w celu skupienia. Tymczasem zalecane jest aby nauczyć się robić te ćwiczenia w warunkach niekorzystnych, tak aby one w ogóle Tobie nie przeszkadzały. Spróbuj uczyć się kiedy jest umiarkowany hałas, kiedy inni ludzie obok Ciebie gadają a z zewnątrz dobiega ruch uliczny. Ja starałam się uczyć kiedy obok mąż oglądał serial a dziecko bawiło się obok. Później to co się dzieje wokoło nie miało takiego znaczenia, ponieważ byłam w stanie sama na moment się wyłączyć i w pełni skupić na ćwiczeniach.

Równolegle nie zapomnij o nauce Twojego języka nr 2. Jeśli chodzisz na jakiś kurs językowy to kontynuuj go. Ucz się go z książek, czytaj, słuchaj, pisz i rozmawiaj w tym języku jak najwięcej. Im lepiej go znasz tym bardziej będziesz mieć większą swobodę na kolejnych etapach konkursu.

Tak ogólnie aby mieć większe szanse nie powinno się uczyć tylko w godzinach przeznaczonych na naukę i tylko po to aby umiejętności wykorzystać na egzaminie.

Te 8 kluczowych kompetencji możesz stosować w swoim codziennym życiu, w swojej obecnej pracy, w kontaktach międzyludzkich. Kiedy robisz coś zupełnie innego niż konkurs EPSO pomyśl jak postąpić zgodnie z daną kompetencją. Bo to stanie się nawykiem który nie tylko będzie twoim plusem na egzaminie ale zdecydowanie ułatwi Ci życie.

Warto też te ćwiczenia polubić. Pokonać przekonanie, że to same nudy. Z tym akurat mi się udało. Testy EPSO stały się moja pasją i zaczęłam je traktować jak różne krzyżówki, łamigłówki, próby na inteligencję które zmieniły się w ciekawą zabawę. Były też świetnym oderwaniem od wielu innych życiowych problemów. Kiedy miałam doła, coś mi nie poszło, ktoś mnie wkurwił, zawiódł lub czułam się z jakiegoś powodu bezradna, to brałam sobie kilka ćwiczeń i od razu było mi lepiej. Były i są dla mnie jak terapia.

Kiedy tak jest to do nauki siada się nie tylko z obowiązku, ale i z przyjemnością. Jeśli coś Cię kręci to zawsze znajdziesz na to czas, poświęcisz się temu bez reszty tak, że dobrowolnie nie wyjdziesz na podwórko mimo pięknej pogody puki nie skończysz tego co zaplanowałeś. Aczkolwiek odpoczynek i odświeżenie mózgu też jest ważne. Zarówno trudności jak i świadomość małych szans tak Cię nie zniechęcają. Wiesz o co grasz i jeśli wygrasz to zyskasz naprawdę dużo.


Dorota Strzelecka

Niepoprawna Polka na styku dwóch kontynentów i trzech kultur. Na codzień mieszka na południu Hiszpanii w Granadzie pod Alhambrą skąd podróżuje do Maroka. Absolwentka kierunku artystycznego, bezrobotna, graficzka, blogerka, marząca także o pracy przy europejskich projektach z dziedziny kultury, próbująca swoich sił jako konsultantka Oriflame. Prowadzi blogi "Kropla Arganu" i "Dorota Strzelecka - Bezrobotna. Bez wymówek"

Może Cię zainteresować...