Co warto zobaczyć w Granadzie. Moja pierwsza piątka
Podróżuję, Samo życie, Za granicą

Co warto zobaczyć w Granadzie. Moja pierwsza piątka


Gdybyśmy mieli odwiedzić tylko jedno miasto w Hiszpanii to niech to będzie Granada. – Ernest Hemingway

Mieszkam w Granadzie, mieście turystycznym, którym większość odwiedzających jest oczarowana. Po raz pierwszy przyjechałam tu w 2004 r. Natomiast od 2007 jestem oficjalnie rezydentką. To znaczy, że znam Granadę od podszewki i raczej nie patrzę już na nią niczym turystka. Już na pewno nie tak samo jak kiedy zjawiłam się tu po raz pierwszy. Jednak do tej pory odkrywam w niej nowe, ciekawe rzeczy, bo przecież to miasto wciąż się zmienia. Nie jest już takie samo jak 10 lat temu. Dlatego bardzo często dostaję od Was pytania co tutaj warto zobaczyć w Granadzie.

Zdarza mi się również przyjmować i oprowadzać gości, którymi najczęściej są rodzina, znajomi, znajomi znajomych i od czasu do czasu czytelnicy bloga Kropla Arganu. Oni tak samo chcą abym pokazała im najciekawsze zakątki, nie tylko te oblegane przez turystów ale i te mniej znane.

Odpowiadając na te potrzeby postanowiłam przygotować – dla Ciebie, jeśli wybierasz się w te strony – swój osobisty przewodnik o tym co warto zobaczyć w Granadzie.

Prawdę mówiąc, sezon turystyczny trwa tu cały rok. Więc nie ma problemu, że cykl wpisów zacznę zimą. Oczywiście najwięcej turystów przyjeżdża latem (choć niekoniecznie ze względu na duże upały) oraz w okresie noworocznym. Ja widzę ich tu cały czas a np. bilety na Alhambrę zawsze idą jak ciepłe bułki i trzeba je kupować z 2-miesięcznym wyprzedzeniem.

Wymienię wszystkie obiekty które polecam z paroma praktycznymi wskazówkami typu lokalizacja, dojazd, wstęp czy przydatne linki. Można je odwiedzać przez cały rok. Będą to zarówno te bardzo oblegane przez turystów, jak i mniej znane, w których nawet w okresie turystycznego szczytu rozejrzysz się wokoło i stwierdzisz, że na jego terenie jesteś sam. Znajdą się też takie z okolic Granady, do których możesz dojechać.

Nie sposób zmieścić wszystkich w jednym poście. Powstanie więc seria wpisów o Granadzie a w każdym z nich pokażę Ci po pięć ciekawych miejsc.

Zapraszam. Oto moja pierwsza piątka.

1. Alhambra i Generalife

Zobacz na mapie.

To kompleks pałacowy, który po prostu musi być na pierwszym miejscu mojej listy. Alhambra to wizytówka Granady. Uznawana jest za perłę Andaluzji i doskonały przykład architektury islamu w Europie. Większość odwiedzających jest nią zwykle zachwycona. Choć spore tłumy w gorącym okresie (czyli zawsze) mogą niektórym przeszkadzać. We wnętrzach pałacu na Alhambrze bardzo trudno jest zrobić dobre zdjęcie niczym z pocztówki, bo zawsze jakiś człowiek wejdzie Ci w kadr (mi jakimś trafem zawsze wchodzi kawałek czyjejś łysiny).

Co warto zobaczyć w Granadzie. Moja pierwsza piątka

Alhambra to „hiszpański Malbork”. Tak samo jak zamek krzyżacki w Malborku jest „polską Alhambrą” – tego określenia nie ma w przewodniku czy w książkach. Sama je sobie wymyśliłam. Dlaczego?

Oba obiekty mimo, że tak bardzo różnią się miedzy sobą stylem architektonicznym, zbudowali je przedstawiciele tak odmiennych kultur i religii to mają wiele podobieństw. Należały przecież do obozu wroga, który siłą zajął ziemie rdzennych mieszkańców. Ci wrogowie utworzyli na nich swoje państwo i zbudowali twierdze, które były centrum życia politycznego, dyplomatycznego, wojskowego oraz prywatną siedzibą władców. Zatem funkcje obu budowli były praktycznie takie same, czyli rezydencyjno – obronne. Następnie ziemie te zostały odzyskane, wrogowie wypędzeni a obiekty przejęte.

Dzieje ich świetności nakładają się na siebie. Początki budowy Alhambry szacuje się na XI w. natomiast zamek krzyżacki zbudowano w XIII w. Alhambra została zdobyta przez Królów katolickich na mocy aktu kapitulacyjnego w 1491 r. a zamek w Malborku przeszedł w ręce Królestwa Polskiego niewiele wcześniej, bo w 1457 r.

Obie budowle dumnie stoją do dziś i wyróżniają się w okolicy. Zostały wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Są cały czas restaurowane aby zachować świadectwo minionych epok. Zawierają w sobie muzea opowiadające ich burzliwą historię. Co roku ściągają miliony turystów, którzy podziwiają architekturę i osiągnięcia tamtych cywilizacji, które jednak stworzyły coś co na tamte czasy było zaawansowane.

Alhambra

Tak więc Alhambrę zostawili ją po sobie muzułmanie tzw. Maurowie, którzy w VIII w. wtargnęli na Płw. Iberyjski z Płn. Afryki.

Opanowali go niemal w całości. Jednak po wielu wiekach zostali wypędzeni przez rekonkwistę chrześcijan polegającą na stopniowym odzyskiwaniu ziem, ostatecznie zakończoną przez królową Izabelę Kastylijską i króla Ferdynanda Aragońskiego w 1492 r. Rekonkwista trwała wieki a ostatnie ziemie jakie pozostały Maurom stanowiły Emirat Granady, który przetrwał 260 lat. Granada była jego stolicą. Rządziła nim dynastia Nasrydów, która właśnie wybudowała Alhambrę wiek po wieku. Pierwszym sułtanem tej dynastii był Muhammad I natomiast ostatnim Boabdil, który skapitulował przed Królami Katolickimi.

Alhambra znajduje się na wzgórzu Sabika i z wielu punktów Granady możemy ją dostrzec na tle śnieżnobiałych gór Sierra Nevada. Nazwa Alhambra pochodzi od arabskiego słowa al-hamra co znaczy czerwień. Można pomyśleć, że chodzi o czerwone skały na jakich jest usytuowana oraz o czerwone mury. Jednak Alhambra w przeszłości była biała a jej nazwa wzięła się od żarzących czerwienią świateł latarni używanych w nocy podczas budowy wymagającej pracy na trzy zmiany.

Na Alhambrze jest do zobaczenia wiele obiektów, bo to przecież kompleks pałacowy i cytadela. Miasto w mieście. Pełne niezwykłej architektury, zdobień, ogrodów, kanałów wodnych fontann, z których każda wydaje inny dźwięk.

Największym zainteresowaniem cieszy się Pałac Nasrydów, który jest prawdziwym dziełem architektury i sztuki w stylu Al-Andaluz. W nim znajduje się sala tronowa w wieży Comares, w której sułtan przyjmował audiencje, przestrzenie do funkcji dyplomatycznych oraz strefa dla kobiet z haremu. Pomieszczenia te przecinają liczne sadzawki, kanały wodne i fontanny w tym najsłynniejsza z rzeźbionymi 12-ma lwami. Na ścianach znajdują się płaskorzeźby pełne arabskich napisów i tradycyjne mozaiki, dlatego mówi się, że konstrukcja Alhambry zbudowana jest ze słów.

Ciekawą częścią jest Alcazaba, czyli twierdza wojskowa w której ulokowana była armia, z punktem widokowym na Granadę z wieży Torre de Vela. To najstarsza część Alhambry.

Alcazaba Alhambra

Są doskonale zachowane łaźnie arabskie i ogrody botaniczne pełne oryginalnych roślin. Jest też kościół, który dawniej był meczetem oraz pałac Karola V, który z zewnątrz jest kwadratowy a w środku ma okrągły dziedziniec robiący ogromne wrażenie. Pałac zbudowany został przez króla, który właśnie tak się nazywał w XVI w. gdy Alhambra należała już do chrześcijan. Karol V celowo umiejscowił w samym sercu Alhambry budowlę w stylu zupełnie nie pasującą do otoczenia.

Jest jeszcze letni pałac sułtana Generalife położony na uboczu Alhambry. Nazwa Generalife pochodzi od dwóch arabskich słów: dżennat – ogród, działka, raj oraz al-arif – architekt, budowniczy, twórca. Jest to jedyny z ogrodów rekreacyjnych znajdujących się na Wzgórzu Słonecznym zachowany do naszych czasów. Pierwotnie była to działka, na której sułtan Granady spędzał czas odpoczywając z dala od problemów dworskich. Nieduża odległość od Alhambry pozwalała mu być na tyle blisko, żeby mógł w razie potrzeby zająć się nagłymi sprawami, ale jednocześnie nie przeszkadzała mu w osiągnięciu odpowiedniej izolacji potrzebnej do uzyskania osobistego kontaktu z naturą.

Generalife

Więcej o Alhambrze pisałam na moim pierwszym blogu. O tym jak ona powstawała i co na niej się znajduje opisałam we wpisie pt. Jak powstała Alhambra w Granadzie. Pokazuję jak wygląda ona nocą w Nocne zwiedzanie Alhambry. Pałac Nasrydów. Natomiast w historii tajemniczej kobiety z przeszłości, z którą połączyła mnie więź opisuję kulisy tego jak dynastia Nasrydów utraciła Alhambrę z historią miłosną w tle.

Alhambra jest czynna w okresie letnim 1 kwietnia – 14 października w godz. 8:30 – 20:00 natomiast w okresie zimowym 15 października – 30 marca w godz. 8:30 – 18:00. W dniach 25 grudnia i 1 stycznia jest nieczynna.

Bilety na Alhambrę można kupić na tej stronie: tickets.alhambra-patronato.es Dostępna jest w dwóch językach: hiszpański i angielski. Przez cały rok zaleca się rezerwować bilety nawet z 2-miesięcznym wyprzedzeniem, ponieważ idą bardzo szybko. Rezerwuje się na konkretny dzień a wejście do Pałacu Nasrydów ma nawet wyznaczoną godzinę, o której masz się tam stawić. Choć jeśli na bilet polujesz zalecam częstą jej obserwacje, bo czasem terminy się zwalniają.

Największą popularnością cieszy się bilet Alhambra General, który obejmuje cały obiekt i kosztuje 14,85€ (bilet normalny). Są też inne rodzaje biletów np. łączące Alhambrę z innymi obiektami w Granadzie, obejmujące zwiedzanie tylko jej części lub nocne zwiedzanie. Jak rezerwować? O tym napisałam na pierwszym blogu przewodnik, w którym także podane jest kto ma zniżkę, bo pewne osoby mają do niej prawo.

Alhambra położona na wzgórzu jest trochę oddalona od miasta. Dotrzeć tam możesz na kilka sposobów. Jeśli masz kondycję i lubisz dużo chodzić polecam spacer na pieszo. Od placu Plaza de Nueva idziesz pod górkę uliczką Cuesta de Gomeréz, którą przekraczasz Bramę Granatów – Puerta de las Granadas zbudowaną przez Karola V. Potem przez las Bosque de Alhambra idziesz wzdłuż jej murów albo do kas albo do arabskiej bramy z dłonią czyli Bramy Sprawiedliwości –  Purta de la Justicia gdzie możesz wejść od razu na bilet do Pałacu Nasrydów.

Brama Sprawiedliwości. Alhambra

Jeśli nie chcesz dużo chodzić lub się spieszysz możesz dojechać busikiem, który jest normalnym autobusem miejskim o nr. C30 lub C32. Odchodzą one z przystanku przed katedrą na ul. Calle Gran Vía oraz z sąsiedniego placu Plaza Isabel la Católica. Jednorazowy przejazd kosztuje 1,40€. Na ten sam możesz się za darmo przesiąść w ciągu godziny na dowolną inną linię. Jeśli dużo będziesz jeździć autobusami możesz kupić Kartę na doładowanie na której przejazd wyjdzie ci ok. 0,85€.

Jeśli jesteś samochodem, to na wzgórzu obok Alhambry znajduje się płatny parking na 500 miejsc czynny 24 h. Tylko, żeby tam dotrzeć trzeba objechać miasto dookoła. Autostradą kierując się w stronę Sierra Nevada przejechać tunel, wyjechać na rondo, na którym trzeba skręcić w lewo w górę w ulicę Avenida Santa Maria de Alhambra. Nią bezpośrednio dotrzesz na parking.

Alhambra Pałac Nasrydów

W sklepach pamiątkowych Granady możesz kupić przewodnik po Alhambrze. Da się znaleźć go także po polsku i nosi tytuł „Alhambra pod lupą”.

Znaleźć też można książkę autorstwa Washingtona Irvinga pt. „Cuentos de Alhambra” / „Alhambra Tales”. Jeśli dobrze poszukasz, też jest jej polskojęzyczna wersja jako „Opowieści z Alhambry”. Co ciekawe książka ta została wydana w 1832 r. Jej autor to amerykański pisarz i dyplomata epoki romantyzmu, który odwiedził Granadę w 1829 r. w poszukiwaniu materiałów do jednej ze swoich książek.

Zamieszkał na Alhambrze, która wówczas była zapomniana, popadała w ruinę i mieszkali na nim różni podejrzani ludzie z marginesu. Irving chłonął lokalne legendy i historię tego miejsca. Wszystkie spisał w „Opowieściach”, które zyskały ogromną popularność i zostały przetłumaczone na wiele języków. Książka też stała się przewodnikiem po Granadzie z tamtych czasów. To ciekawe doświadczenie czytać ją, znając to miasto i porównując te same miejsca teraz do tych z XIX w. Świat się zmienił a wiele podobieństw pozostało.

Alhambra. Kościół
dav

Tym właśnie sposobem Washington Irving był tym co uratował Alhambrę od zapomnienia i popadnięcia w ruinę. Świat zainteresował się Alhambrą. Przystąpiono do jej restauracji, którą kierował znany architekt Leopoldo Torres Balbás, ponieważ turystyka stawała się coraz bardziej popularna. Tym samym możemy dziś podziwiać jej piękno. Właściwie to jest restaurowana do tej pory w ramach różnych programów państwowych i unijnych służących ochronie dziedzictwa narodowego. Tak więc od swoich początków w XI w. jej przebudowa tak jak trwała, tak nadal trwa.

2. Cementerio de San José czyli… Cmentarz św. Józefa

Zobacz na mapie

Jest to główny cmentarz Granady oraz drugi najstarszy w Hiszpanii. Zbudowany został w 1805 r. po wybuchu epidemii żółtaczki, która opanowała miasto.

Granada. Cmentarz św. Józefa

Pochowanych jest na nim paru znanych granadzkich osobistości. Obecnie uważany jest przez Radę Europy za jeden z cmentarzy posiadających pewne wartości kulturowe i społeczne. Z tego powodu został wyznaczony jako europejska trasa kulturalna na trasie historycznych cmentarzy, która składa się z 49 cmentarzy w 37 miastach, takich jak Rzym, Paryż lub Berlin.

Cmentarz jest dosłownie położony blisko Alhambry. Masz tam rzut beretem, więc warto przy okazji skorzystać. Wystarczy pójść kawałek za nią wzdłuż parkingu a dotrzesz na ten cmentarz. Dojedziesz też na niego busikiem C35 z placu Plaza Isabel la Catolica.

Granada. Cmentarz św. Jóżefa

Cmentarz ten warto zobaczyć aby poznać tradycje pogrzebowe Hiszpanów. Jest on w większości katolicki. Zobaczysz, że chowają swoich zmarłych trochę inaczej niż Polacy. Są to kilkupiętrowe krypty zbudowane z cegły, mające tzw. półki na trumny. Tak jak przy zakopywaniu w ziemi trumnę zasypuje się ziemią to tam się ją zamurowuje i a otwór zamyka tablicą z nazwiskiem zmarłego. Na tablicy tej stawia się kwiaty ale nie zapala zniczy. Dlatego gdy Hiszpanie mają swoich zmarłych pochowanych na wyższych piętrach muszą wypożyczać z obsługi cmentarza drabinę.

Cmentarz św. Józefa bardzo mnie zaciekawił, gdy po raz pierwszy na niego weszłam. Choć do tej pory nie do końca się w niego zagłębiłam i nie zdążyłam dotrzeć we wszystkie jego zakątki, ponieważ o wielu z nich nie wiedziałam.

Granada. Cmentarz św. Jóżefa

Przyciągnęły mnie alejki wśród drzew rzucających cień oraz uliczki pomiędzy kryptami. Przede wszystkim ta cisza, bo niewiele ludzi tu przychodzi a turyści są rzadkością. Czuje się tą tajemniczość, tą zadumę, ten spokój, tą bliskość natury i gór. Bardzo często lubiłam tu przychodzić aby się wyciszyć.

Jeśli chcesz uciec od zgiełku zatłoczonego i turystycznego miasta, to polecam przyjść właśnie tu.

W miejscu cmentarza znajdował się w XV w. pałacyk Nasrydów o nazwie Alixares, po którym pozostały szczątki umiejscowione w Patio San Cristobal.

Można zobaczyć tam parę tradycyjnych grobów w ziemi. Ale są tam także gotyckie krypty całych rodów oraz groby, na których znajdują się okazale rzeźby różnych aniołów czy świętych. Jest tam też charakterystyczna marmurowa, biała figura Chrystusa El Señor del Cementerio na grobie lekarza z Granady Rodriguez Vita, który za życia pomagał biednym i dzieciom. Mieszkańcy wierzą, że podobno przynosi cuda, dlatego odwiedzają ten grób. Obecnie figurę oszklono, ponieważ co niektórzy dewoci namiętnie go dotykali a nawet odrywali kawałki na pamiątkę.

Granada. Cmentarz św. Jóżefa

Tak naprawdę wiele grobów i rzeźb owianych jest legendami. Cmentarz kryje wiele ciekawostek i tajemnic.

Znajduje się tu także panteon francuski, w którym pochowane są niektóre ofiary wypadku lotniczego, który miał miejsce w 1964 r. Francuski samolot handlowy leciał z Mauretanii i rozbił się na najwyższej górze Sierra Nevada Mulhacen. Zgineło 75 osób w tym 24 dzieci. Większość ciał nie zidentyfikowano i pochowano je w zbiorowej mogile.

Granada. Cmentarz św. Jóżefa

Cmentarz jest ogólnie czysty i dobrze zorganizowany. Podzielony jest na sektory oznaczone bardzo jasnymi mapami. Jest nowoczesny. Znajduje się na nim nawet winda i pochylnie, gdyż ma kilka poziomów. W samym jego centrum umiejscowiona jest kapliczka z fontanną oraz urnami.

Niedawno zbudowano tu mały park z trawnikiem, na którym rozsypywane są prochy. Do niego przylega punkt widokowy z murowanym strumykiem.

Jednak najbardziej w tym cmentarzu zachwycił mnie punkt widokowy czyli tzw. mirador. Cmentarz położony jest na wzgórzu za Alhambrą, dosłownie na granicy miasta. Punkt widokowy znajduje się na jego samym końcu na murze. Z niego rozciąga się wspaniały widok na góry Sierra Nevada oraz na rondo i tunel gdzie z góry widzisz malutkie samochodziki. Można tam długo stać w ciszy, patrzeć przed siebie, chłonąć krajobrazy i wsłuchując się w szemrzący wiatr.

Granada. Cmentarz św. Jóżefa

Granada. Cmentarz św. Jóżefa

W pobliżu jest też osobny cmentarz muzułmański ale wygląda na to, że nie da się tam tak po prostu wejść.

Znalazłam informację, że organizowane są też specjalne trasy po cmentarzu w ramach oprowadzania po mało znanych miejscach w Granadzie i opowiadania o ich sekretach. Dla zainteresowanych odsyłam tutaj, choć wygląda na to, że odbywa się to głównie w języku hiszpańskim i potrzeba min. 6 osób.

3. Silla del Moro

Zobacz na mapie

Są to ruiny położone na wysokości 853 m., których nazwa oznacza „Krzesło Maura”. Jest to kolejne miejsce, które polecam dlatego, że znajduje się w sąsiedztwie Alhambry oraz, że są z niego wspaniałe widoki na tę twierdzę niczym z lotu ptaka oraz na całą starą Granadę czyli zabytkową dzielnicę Albaizin, w tym kapliczkę San Miguel Alto oraz gmach opactwa Abadía del Sacramonte.

Silla del Moro i Generalife

Oczywiście też trzeba się przejść pieszo kawałek pod górkę. Wędrówkę rozpoczynasz od ronda na ulicy Paseo de la Sabika pomiędzy Alhambrą a cmentarzem, następnie ulicą Calle Tramo de Unión idziesz do kolejnego ronda, z którego skręcasz w lewo. Idziesz drogą pod górkę wzdłuż cyprysów i iglastych drzew śródziemnomorskich. Tutaj niewielu turystów dociera, ponieważ nie każdy o tym miejscu wie lub nie każdemu chce się iść.

Silla del Moro była to niegdyś strażnica letniego pałacu sułtana Generalifę oraz należących do niego sadów i Kanału Królewskiego, który doprowadzał wodę z gór do Alhambry.

Zresztą znajduje się dokładnie ponad nimi. Miała on charakter wojskowy i obronny. Zbudowana została w XIII w.

W czasach chrześcijan w XVII w. nazwano ją zamkiem św. Eleny (Castillo de Santa Elena). Jednak od tego momentu obiekt został zaniedbany i popadał w ruinę aż do czasów obecnych, kiedy to Patronat Alhambry odrestaurował go w 2010 r.

Silla del Moro

W podziemiach obiektu znajdują się galerie i tunele.

Idąc w stronę Silla del Moro o dowolnej porze możesz trafić na czas, kiedy ruiny będą zamknięte. To dlatego że otwarte są tylko w weekendy – w soboty od 10:00 do 16:00 i w niedziele od 10:00 do 14:00. Wstęp jest bezpłatny.

Alhambra widziana z Silla del Moro

Mimo wszystko jeśli nie uda ci się wejść, to nie ma co żałować, ponieważ możesz przystanąć i podziwiać widoki obok ruin. Albo iść dalej, za zakrętem znajduje się las i kolejne wzgórza nad Granadą, które są doskonałym miejscem na spacer, kiedy chcesz się wyciszyć i pooddychać świeżym powietrzem.

4. Carmen de los Martires

Zobacz na mapie.

Carmen to nazwa typowych andaluzyjskich ogrodów. Te ogrody wraz z pałacykiem, uważam za alternatywę do zatłoczonej Alhambry. Znajdują się również na tym samym wzgórzu co ona. Z tym, że jak idziesz do góry ulicą Cuesta de Gómerez to na lewo masz Alhambrę a na prawo Carmen de los Martires.

Carmen de los Martires

Z opinii na tripadvisor wynika, że wielu turystów trafia tu przez przypadek, po czym jest zachwycona i odpływa w romantycznej atmosferze tych ogrodów

Ogrody zlokalizowane są jest niedaleko dwóch wyróżniających się obiektów: znanego hotelu Alhambra Palace oraz filharmonii Auditorio Manuel de Falla.

Zwą się one jako miejsce męczenników oraz jako Corral de los Cautivos ku pamięci jeńców chrześcijańskich, którzy ponieśli śmierć z rąk muzułmanów. Królowa Izabela Katolicka po wypędzeniu Maurów postanowiła zbudować tutaj kapliczkę – pustelnię, która była pierwszym kościołem w Granadzie.

Carmen de los Martires

Później kapliczka przekształciła się w klasztor Karmelitów Bosych z kilkoma kaplicami i pomieszczeniami gospodarczymi.

W XIX w. klasztor został sprzedany i przechodził przez ręce kilku prywatnych właścicieli, którzy wybudowali pałacyk, mieszankę romantycznych ogrodów w stylu angielskim i francuskim oraz staw.

W 1943 r. ostatnia właścicielką, siostra Cristina de la Cruz de Arteaga przekazała ogród miastu Granada. Po okresie zaniedbania miasto wreszcie zajęło się jego restauracją.

Carmen de los Martires

Tak więc Carmen de los Martires należy obecnie do miasta. Ogrody i pałacyk są odrestaurowane. Służą głównie jako miejsce ważnych wydarzeń, przyjęć i uroczystości. Służyły też jako plan filmowy. To tutaj kręcono ostatni odcinek znanego także w Polsce hiszpańskiego serialu kryminalnego „El Principe. Dzielnica zła”.

W Carmen de los Martires często organizowane są śluby i wesela. Jest też najpopularniejszą w Granadzie scenerią do ślubnych sesji plenerowych. Sama też miałam tutaj swoje sesje zdjęciowe, zarówno ślubną jak i brzuszkową.

Carmen de los Martires

W ogrodach zachwyca wiele rzeczy. Są one wielopoziomowe. Mamy z nich wspaniałe widoki na miasto oraz otaczające je równiny tzw. Vega de Granada natomiast na tyłach jest punkt widokowy na Sierra Nevada. Pałacyk ma fragmenty przypominające wnętrza Alhambry. Jest tutaj bardzo bogata mieszana roślinność, m.in. wysokie palmy, drzewa z grubymi konarami, pnący się bluszcz i po porostu cała masa zieleni połączona z architekturą. Są baseny, strumyki, fontanny.

Główny staw jest bardzo ciekawy, bo znajduje się na najwyższej kondygnacji ogrodów. Na środku stawu zbudowana jest wysepka z wieżyczką, na którą można wejść poprzez mostek. Po stawie pływają kaczki i łabędzie, które na wysepkach mają swoje gniazda. Można zaobserwować jak wysiadują jaja. Niekiedy można tu spotkać czarnego łabędzia.

Carmen de los Martires

Jednak turystów najbardziej przyciągają pawie. Jest ich tu dużo i dumnie przechadzają się wszędzie. Czasem nawet wskakują wysoko na okna i balustrady pałacyku.

Moi rodzice podczas wizyty w Granadzie wybrali się do Carmen de los Martires sami beze mnie. Gdy wrócili oznajmili, że zdarzyło się coś nieprawdopodobnego. Pytam się co. Mama na to, że… paw rozłożył ogon!. Po raz pierwszy mogli to zobaczyć. Było to tak jakby to zrobił specjalnie dla nich. Mama relacjonowała, że falował swymi piórami niczym husaria i odstraszył kota, który się obok pojawił. Gdyż ogrodach oprócz pawi możesz spotkać wiele kotów.

Carmen de los Martires

Oto kolejne miejsce, gdzie jest trochę spokoju i wiele miłych wrażeń. Tutaj także nie ma wielkich tłumów turystów.

Do ogrodów dotrzesz od strony Alhambry jak i z dawnej żydowskiej dzielnicy Realejo. Busiki C30, C32 i C35 mają blisko przystanek.

Widok z Carmen de los Martires

Wstęp do Carmen de los Martires jest darmowy. Planując wizytę trzeba pamiętać, że obiekt ma tzw. sjestę. czyli jest w środku dnia zamykany na kilka godzin. Jest duże ryzyko, że przyjdziesz i pocałujesz klamkę. Dzieje się tak od poniedziałku do piątku. W soboty, niedzielę i święta ogród jest otwarty nieprzerwalnie. Dlatego podaję godziny otwarcia.

W okresie letnim czyli 1 kwiecień – 15 październik od poniedziałku do piątku to 10:00 – 14:00 i 18:00 – 20:00 a w soboty, niedziele i święta 10:00 – 20:00.

W okresie zimowym czyli 16 październik – 31 marzec od poniedziałku do piątku to 10:00 – 14:00 i 16:00 – 18:00 a w soboty, niedziele i święta 10:00 – 18:00

5. Bosque de Alhambra

Zobacz na mapie.

To las pod Alhambrą, który miniesz gdy wybierzesz się pieszo w wyżej wymienione miejsca. To spektakularny krajobraz, który otworzy się przed nami w momencie gdy przekroczymy Bramę Granatów. Spektakularny, ponieważ w Andaluzji jest mało tak gęstych lasów. Ziemie są w większości pustynne i nie tak zalesione jak w Polsce. Dlatego tutaj wchodzimy w prawdziwy busz.

Puerta de las Granadas. Bosque de Alhambra

W średniowieczu za czasów Maurów tego lasu nie było. Zbocza wzgórza Sabika musiały być gołe w celach obronnych. Wszelka roślinność zasłaniałaby widoczność, dlatego została wycięta.

Po zdobyciu Granady w czasach Karola V część doliny została ponownie zalesiona. Jednak po wydaleniu morysków z Hiszpanii w 1609 r. wiele drzew zostało utraconych, ponieważ nie miał kto się nimi zajmować. To moryskowie mieli największą wiedzę jak je pielęgnować, nawadniać i budować rowy melioracyjne.

Teren został ponownie zalesiony w XVII w. przez markiza z Mondéjar nadając temu miejscu urodę znaną do dziś. Przez las prowadziła droga do Carmen de los Martires.

 Bosque de Alhambra

Drzewa jakie tu rosną to kasztanowce, klony, jesiony, cyprysy, topole, miłorzęby oraz wiele innych, których nazw nie znam.

Las jest dość gęsty, dlatego polecam przyjść tu latem ponieważ rzuca cień a szumiące kanały wodne dodają ochłody. Co też odkryłam to las ten jest niezłą tarczą antyalergiczną. W maju i czerwcu cierpię na straszną alergię na pyłki oliwki. Gdy idę do tego lasu to katar sienny od razu mija, gdy tylko wychodzę to natychmiast wraca. Może w tym okresie powinnam tutaj rozbić sobie namiot i zamieszkać?

Bosque de Alhambra

W lesie zbudowane zostały m.in. fontanny. Najbardziej znane to fontanny Pimiento, Tomate oraz zbudowana dopiero w 1921 r. fontanna będąca pomnikiem znanego tutaj pisarza Ángela Ganivet z muskularnym mężczyzną trzymającego za rogi kozła (mylnie branego przez turystów za byka).

Ángel Ganivet

Przez las prowadzi wiele ścieżek. Ta główna zwana Paseo de Alamedas jest asfaltowa, szeroka i mniej nachylona. Jeździ po niej busik turystyczny i służby porządkowe. Druga po lewej od przejścia przez Baramę Granatów nazywa się Camino de la Cruz. Jest bardzo stroma, dlatego polecam wrócić ją w drodze powrotnej. Wzdłuż niej znajdziesz wiele rzeźb m.in. krzyż artylerii Leandro de Palencia postawiony w 1599 r. oraz statuę pisarza Washingtona Irvinga. Tą ścieżką dojdziemy pod samą Bramę Sprawiedliwości Alhambry. Poniżej jej spotkamy charakterystyczną fontannę z czterema dziwnymi twarzami, z których ust leje się woda. Wybudował ją Karol V. Te twarze symbolizują trzy rzeki płynące przez Granadę: Beiro, Darro i Geníl.

Fontanna Karola V. Alhambra

Na pewno nie przeoczysz wielkiego łuku arabskiego wyłaniającego się spośród zieleni. Jest to brama o nazwie Puerta Bib Rambla. W czasach panowania Maurów starówka Granady była arabską medyną i ta brama stała w mieście prowadząc do niej. Jednak pod koniec XIX została zdemolowana. Było dużo polemiki na jej temat, ponieważ była już uznana za zabytek narodowy. Jej szczątki trafiły do muzeum archeologicznego w Granadzie. Aż do 1933 r. kiedy architekt  Leopoldo Torres Balbás odpowiedzialny za restaurację Alhambry zdecydował się przenieść ją do lasu pod Alhambrą i cegła po cegle odtworzyć taką jak była.

Podchodzenie bezpośrednio pod bramę jest zabronione w ramach jej ochrony. Turyści czasem podchodzą ale jak pojawi się ochrona to napomina.

Puerta Bib Rambla

To na tyle.

Jak Wam odpowiada takie oprowadzanie po Granadzie? W następnym wpisie zabiorę Was w inny historyczny rejon miasta aby pokazać moją drugą 5-tkę polecanych obiektów.


Dorota Strzelecka

Niepoprawna Polka na styku dwóch kontynentów i trzech kultur. Na codzień mieszka na południu Hiszpanii w Granadzie pod Alhambrą skąd podróżuje do Maroka. Absolwentka kierunku artystycznego, bezrobotna, graficzka, blogerka, marząca także o pracy przy europejskich projektach z dziedziny kultury, próbująca swoich sił jako konsultantka Oriflame. Prowadzi blogi "Kropla Arganu" i "Dorota Strzelecka - Bezrobotna. Bez wymówek"

Może Cię zainteresować...